@cweliat parkingi pod szpitalem są zazwyczaj obsługiwane przez firmy prywatne. To jest biznes, biznes musi zarabiać. Szpital ma z tego też zarobek (oddanie parkingu w zarząd zewnętrznej firmie), co zakładam, że pokrywa część opłat (podatki za utwardzony plac są ogromne!).
Walidacja biletu pewnie tak, ale na nieograniczony czas czy np. pierwsze 1-2h (jak w centrach handlowych właśnie)?
Pytanie jak to zrobić, żeby szpital nie dopłacał, firma obsługująca zarobiła, a pacjent nie zbankrutował?
I pytanie czy ktoś to policzył - tzn. próg opłacalności vs. koszt parkowania.
Niestety, w Polsce jest drogo. A od pewnego czasu koszt usług poszybował w górę niemiłosiernie.
Czy to pazerność przedsiębiorców czy rosnące koszty - tego nie wiem.
@lukmar miałem takie samo wkurwienie ostatnio, a najbardziej w prywatnym szpitalu. Dosyć, że za usługi medyczne płacisz miliony monet to jeszcze za parking trzeba płacić.
Szpitale urządziły sobie dodatkowy zarobek. Skoro można strzyc frajerów to się strzyże. To da się łatwo rozwiązać, parking najlepiej wielopoziomowy z bilecikiem na szlabanie, idziesz do rejestracji i dostajesz 8h za darmo. Nie jesteś pacjentem to płacisz. Tylko jak wszystko w służbie zdrowia nie do zrobienia.
Zaloguj się aby komentować