Komentarze (24)

Obok hulajnogarzy najniebezpieczniejsza grupa poruszająca się po drogach. Ostatnio "ścigałem" się z takim pod górkę samochodem, ja na liczniku 50km/h, a glovo na drodze rowerowej podjeżdża bez pedałowania pod 500m wzniesienie o średnim nachyleniu 5% (Jaśkowa Dolina w Gdańsku) szybciej ode mnie ^^

Jazda pojazdem bez homologacji? Powinni tak dowalić kary aż by bolało, łącznie z deportacją. Tylko zaraz odezwą się obrońcy bo przecież jedzonko musi szybko przyjechać. To nie można tego skuterem robić? Chociaż hindusom to nie przeszkadza też jeździć nimi po ścieżkach rowerowych.

@Heterodyna Ale mam bekę. Wracam właśnie do domu, i jeden dostawca grzecznie "pedałuje" swoim "rowerkiem", inny jedzie szosą a nie ścieżką rowerową.


A jeszcze wczoraj zapierdalali ścieżkami jak po⁎⁎⁎⁎ni, jeden mało na mnie nie wpadł.


PRZYPADEQ!?

a351bfaf-1c65-4ff8-882d-33094a95bb21

@Opornik przypadek nie, bardziej jak reakcjonizm. Umówmy się- straż wiejska sobie zrobi jednorazową akcję, odtrąbi sukces na miarę odstrzelenia Bin Ladena, bo złapią ze 2 dzieciaków, których potem zaciągną przed kamery, żeby się kajali jak to źle robili i żeby pokazali jak odblokować hulajkę "w ramach pokuty" tak jak to niedawno chyba w TVNie było i tyle z tego będzie. Debile wrócą do zapierdalania ścieżkami max do tygodnia. IMO regulacje są potrzebne, ale też powinien być zrobiony jakiś gradient z podziałem na moc tych hulajnóg. Słabsze- ograniczenie do 25km/h, brak manetki, brak obowiązkowego kasku i ubezpieczenia, możliwość jazdy po ścieżkach rowerowych z takim samym zaznaczeniem jak jazda rowerów po chodniku czyli szerokość chodnika, nieprzeszkadzanie obecnym użytkownikom ścieżki itd. Mocniejsze- do 75 km/h z większym momentem obrotowym, z manetką, ale też obowiązkowy kask, obowiązkowe ubezpieczenie i albo jazda tylko po drodze, albo dopuszczenie do jazdy po ścieżce ale z limitem jak słabsze hulajnogi.

@rain Korci mnie by następnemu co mnie minie o włos na pełnej kurwie sprzedać haka tak by się wypierdolił. Policji powiem że akurat ziewałem i się przeciągałem.

Gorzej jak trzaśnie łbem o baton tak, że mu mózg uszami wypłynie.

Jak kontrole nic nie dadzą, to jedynym wyjściem na poprawę bezpieczeństwa beda szykany (wymuszające zwolnienie) montowane co kilkadziesiąt metrów na ścieżkach i chodnikach.

@SST82 pomysł osoby która nie jeździ rowerem. Rozwiązujmy problem (kontrolować, karać, rekwirować takie wynalazki), a nie utrudniajmy życia normalnym ludziom.

@Psikuta O jakim utrudnianiu mówisz? Wystatcza szykany, które przy małym natężeniu ruchu można na spokojnie pokonać z prędkością 30km/h.

Tak samo jak byś napisał, że słupki które uniemożliwiają parkowanie na trawnikach to wymysł osób które nie jeżdżą autem.

A jak chcesz jechać szybciej to wypierdalaj na ulicę, a nie że strach z nastolatkiem na ścieżkę wyjechać bo pojeby na elektrykach i w jajogniotach z pampersem zapierdalają ponad 50km/h

W tym kraju małpy się nie uczą.

PS. To nie jest personalnie do Ciebie.

@SST82 słupki i parkowanie gdzie popadnie, to mocno nietrafiony przykład vs szykany na ścieżkach rowerowych.

Ścieżki rowerowe w ostatnich latach ledwie stały się zdatne do jazdy z uwagi na poprawę ich stanu i bardziej przemyślane projekty. Jak ktoś dużo jeździ rowerem, to każda niepotrzebna przeszkoda , tylko irytuje i nie chodzi o szybką jazdę. Konieczność ciągłego zwalniania, jak się ma tempo np. 15 km, to mordęga. A taka szykana żeby była skuteczna, musiałaby spowalniać co najmniej do 10km.

Zaloguj się aby komentować