@Sweet_acc_pr0sa to już jest wina politycznej woli, tyle. Oraz zjebania MONu. Jeśli coś testujesz, to zamawiasz próbną partię stu lub dwustu karabinków, dajesz to do zestowania zmecholom albo glebojebom(desant).
Wyznaczasz czas testów, powiedzmy rok. Oni dosyć często ćwiczą np. 17WBZ bardzo często.
Zbiera raporty z testów, wysyłasz go z partią testową do producenta.
FB uzwględnia raporty, poprawia błędy i wysyła nową wersję do testów regresyjnych i dalszych testów.
Jeśli regresja wykaże brak błędów, jest gitnie i testujemy dalej aż do momentu gdy uznajemy, że karabinek został pozbawionych wad dziecięcych konstrukcji.
Kałach ma swój urok. Na ćwiczeniach rezerwy strzelałem po raz pierwszy w życiu z AKMS i się zakochałem, chociaż nadal MSBS w sercu. Ergonomia AR to jest coś kosmicznego.