Komentarze (13)

@Hoszin W "Zielonej mili" ten wielki murzyn wciągał choroby do siebie i je gromadził, ale rujnowało mu to głównie zdrowie psychiczne.

@Hoszin trochę mi się skojarzyło z jednym odcinkiem House'a, gdzie był młody kaznodzieja, co niby uzdrawiał innych, a potem się okazało, że od seksu bez gumki załapał jakiegoś grzyba, co mógł wpływać prozdrowotnie na innych

Zaloguj się aby komentować