Mojej "dobrej" passy ciag dalszy. W srode namacałam u jednej z moich kotek - Miszy guzek blisko sutka. Od razu umowilam ja do weta, ja i Behemota który byl ostatnio agresywny w stosunku do innych kotów a jego brat miał nadczynność tarczycy wiec warto sprawdzić. Ale Behemot nie mógł wytrzymać do wizyty u weta bo od razu w srode wieczorem wylal na siebie gorącą kawę. Na szczescie tylko na jedna łapę. Ale wczoraj trzeba było iść z nim na przegląd. Łapa była spuchnięta i gorąca ale weterynarz kazal tylko podawać mu leki przeciwbólowe (oczywiście przeznaczone dla kotów) i w razie jakby mu sie zrobily pęcherze i skora zaczela schodzic to opatrunki żelowe. Na razie opuchlizna zeszla i nic się nie dzieje. Za to dzisiejsza wizyta z Miszką przyniosła złe wieści. To nowotwor listwy mlecznej, ktore u kotek sa w 80 - 90% złośliwe. Lubią naciekać a i czesto daja przerzuty. Ale usg wykazało ze jak na razie nie ma przerzutow w narządach odleglych a rtg ze nie ma tez guzow w płucach co dalo zielone światło do operacji. W dodatku udalo sie od razu dziś ja zoperowac. Ma usunięte trzy z czterech gruczołów z tej listwy mlecznej i jeden węzeł chlonny. Guzki byly trzy, dwa malutkie i jeden wiekszy ale dalo sie je latwo usunąć, nie naciekały co daje szanse że bedzie dobrze. Ale wiadomo trzeba sie liczyc z tym że moze być różnie. Misza, która przyjechala tak jak Javelina ktora niedawno odeszla z Ukrainy, jest wyjatkowo spokojnym kotem, ale dzis byla bardzo zestresowana wizytą u weta jakby coś czuła. Nigdy nie wykazywała oznak zdenerwowania a dzis całą drogę wokalizowała a jak ja wyjęłam z kontenerka to byla cala zaśliniona z nerwów. Ale juz doszla do siebie i pomimo długiej rany pooperacyjnej na brzuchu zachowuje sie juz normalnie, zjadla chętnie gotowaną rybę. Mam nadzieję ze wszystko skończy sie dobrze i to cholerstwo nie rozsieje się w najblizszym czasie. Trzymajcie kciuki za Miszunię

#zwierzaczki #koty #zalesie

d1beda12-d04b-4989-b032-703daaaf9e2d
c7caeea2-380b-446d-b85d-d4178d44e8af

Komentarze (15)

Taxidriver

@serotonin_enjoyer zdrowia dla Miszy, nasza kotka wiele lat temu też przez to przechodziła. Dożyła 14 lat, ale ostatnie lata były katorgą, dla niej i dla nas.

serotonin_enjoyer

@Taxidriver długo żyła po operacji? W jakim wieku zachorowała? Ja nawet nie wiem ile Miszka ma lat bo przyjechała z Ukrainy zagarnięta gdzies z ulic Charkowa. Ale nie wygląda mi na starą kotkę.

Taxidriver

@serotonin_enjoyer wiesz co, nie za bardzo pamiętam bo sam wtedy byłem w jej wieku. Chorować zaczęła chyba ok 10-11 roku życia a zdechła (dosłownie udusiła się na rękach mojej mamy) jak miała 14 albo 15 lat. Wiele operacji przeszła. Z moich doświadczeń z kotami, mogę Ci powiedzieć, że jak kot zaczyna w dziwny sposób spędzać czas w „swoich” miejscach typu, legowisko, ulubione miejsce na kanapie, parapet itp a do tego unika ciepła, to znaczy, że klepsydra kota odlicza ostatnie ziarenka piasku. Bądź dobrej myśli, i jeśli coś, to nie pozwól kotu się męczyć.

serotonin_enjoyer

@Taxidriver mam koty od dwudziestuparu lat i mam ich dużo, kilka w tym czasie juz pożegnałam i raczej nie daję im cierpieć. Chociaz to zawsze trudne decyzje są.

NiebieskiSzpadelNihilizmu

Piorun dla kotków i dużo zdrowia

serotonin_enjoyer

@NiebieskiSzpadelNihilizmu oj przyda się

zed123

@serotonin_enjoyer Będzie git. Kciuki za kitku.

serotonin_enjoyer

@zed123 obys miał racje 🙂

bojowonastawionaowca

@serotonin_enjoyer zdróweczka dla kociaków!

serotonin_enjoyer

@TyGrySSek kotecki som dobre

ArmandoNumber5

@serotonin_enjoyer proszę podrapać kiciputy. Zdrowia życzę

serotonin_enjoyer

@ArmandoNumber5 podrapię na pewno. Dziękujemy

Zaloguj się aby komentować