@Rmbajlo Wiadomo i dzięki!
Na takie komentarze patrzę trochę z politowaniem bo szkoda mi ludzi którzy tak myślą. Oznacza to że jest to osoba albo bardzo młoda i bez doświadczenia życiowego, a jeśli starsza, bardzo właśnie nie dojrzała.
Wielu dorosłym ludziom w końcu udaje się wreszcie dostać takie dzieciństwo, którego kiedyś nie mieli jako dorośli, a te „dziecinne” hobby lub zachowania to często sposób na uleczanie wewnętrznego dziecka, a nie powód do drwin. Nie przestajesz być dzieckiem, którym byłeś, tylko dlatego że masz 25, 45 czy 85 lat, wszystkie twoje wcześniejsze wersje wciąż w tobie istnieją i bycie pełną osobą oznacza troszczenie się o każdą z nich, a nie tylko o tę, która dźwiga dzisiejsze obowiązki...
Prawdziwa dojrzałość to właśnie zrozumienie że jest w tobie taki mały chłopiec, który marzył o czymś strasznie bardzo ale nigdy mu się nie udało spełnić tego marzenia, i ten zawód i smutek zawsze w tobie będzie. Droga do prawdziwego szczęścia, to właśnie rozpoznawanie takich rzeczy i spełnianie swoich marzeń niezależnie od wieku.
Ludzie np. kupują zabawki w wieku 80 lat na aukcji za grube hajsy, tylko po to właśnie żeby w końcu "mieć tego misia na którego rodzice nigdy nie mieli pieniędzy".
Mam nadzieję że kiedyś to zrozumie...