Miałem w obecnej firmie szefa, który jeszcze zanim nie został to już był je⁎⁎⁎ym debilem. Pech chciał że mój dział włączyli do jego i zaczęło się oczywiście eldorado głupoty, mobbingu i faworyzowania nierobów, z równoczesnym zrzucaniem ich zadan na mój były dział. Męczyłem się tak blisko półtora roku i udało mi się zmienić zespół na nieporównywalnie lepszy.
Z typowych idiotyzmow jakie przedstawiał ten typ z 10 letnim doświadczeniem:
- nie widział co to boxplot czy histogram
- nie miał pojęcia o statystyce (podstawa mojej pracy)
- miał swoich faworytów, którzy mogli go orzygac a on by się cieszył, podczas gdy my pracując ciężko non stop dostawaliśmy zjebe, że nic nie robimy
- wszelkie problemy z maszynami zrzucał na przypadek i winę operatora, gdzie niepisany standard mówi, że nic nie jest wina operatora (chyba, że zrobi to celowo)
- ignorował uwagi specjalistów, wolał słuchać ludzi zaraz po studiach, którzy wchodzili mu w d⁎⁎ę aż po dwunastnicę.
Ogólnie typa wszyscy nienawidzą, bo każdemu robi problem, każdemu działowi, każdemu specjaliście, nawet działowi relokacji xD
Przykłady mogę mnożyć, ale do sedna. Ostatnio miałem wiele rozmów kwalifikacyjnych i zostałem zapytany czy może był moim szefem. Serce mi stanęło, bo jeśli przekazał info na mój temat (a robił to nie raz i mamy na to dowody xD) innym firmom no to elo, wprost więc powiedziałem, że znam, ale jeśli go o mnie zapytają to możemy teraz zakończyć rozmowę, bo mamy raczej trudna relację. Typ się tylko zaśmiał mówiąc, że też go zna i żaden problem wyraźnie sugerując, że doskonale wie jakim on jest kretynem xD
W sumie od tego idioty zwolniło się jakieś 8 osób w 3 miesiące xD
#pracbaza #bekazpodludzi