Komentarze (9)

Mam kumpla chłop jeździ tirem od wielu lat, bazę zaladunkową ma niedaleko mnie. Jest sam z wyboru. Jak jedzie na te 3 tyg to zostawia u mnie swoje auto bo u siebie nie ma zaufania no i nie chce by stało tylko bym mu je przepalał co jakiś czas.


Tak teraz sobie myślę to w sumie wiem o nim tyle że pracuje na tirze nie wiem dokąd jeździ nie wiem gdzie ma rodzine (i czy w ogóle ma) nie pytałem.

Wraca to zawsze odwdzięczy się jakimś dobrym trunkiem, posiedzimy pogadamy i wraca do siebie po czym po 2 tygodniach znowu podstawia auto, nawet ma swój klucz do jednego garażu.


Jeździ najczęściej takimi 2-3 latkami i co jakiś czas zmienia.

Jak mieszkałem w starym domu to sąsiedzi mieli trochę konsternację że co chwile nowe auto potem zmiana etc.

Potem już ich z tego wyleczyłem dokupując kilka modeli i po 6 przestali zwracać na to uwagę

@Rafau Czytałem to na wykopie i się nie udzieliłem to było chyba na mirko. A tutaj się udzielę mam dwóch sąsiadów (na wsi) mam trzech młodszych ode mnie(1) i jednego odrębnego starszego(2). Tych trzech spuścili mi drzewo orzecha (kawał skurwiela było) drugi mi powyrywał ogrodzenie z ziemi aaaa! Sorry mam trzeciego(3) ale jego nie chcę znać bo mi w miedzę/działkę się wpierdala.

13 lat mieszkam tam gdzie mieszkam tych trzech somsiadów staram się nie wołać po imieniu żeby nie urazić, zawsze ogólnikowo.

Powiem ci coś lepszego- taki stan może trwać latami, ani tobie ani jemu to w ogóle nie bardzie przeszkadzać w dobrym kumplowaniu się, a największy ból d⁎⁎y będą mieć o to właśnie baby z rodzaju "ja muszę wszystko wiedzieć" xD

@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja się dowiedziałem, że dziewczyna z którą był mój brat przez 10 lat ma inaczej na imię, niż na nią mówią. Dowiedziałem się tego, gdy przyjechałem na ślub do urzędu i Pani urzędniczka dziwiła się, że nie wiem jak ma na imię panna młoda na ślubie, na którym mam być świadkiem.

@Rafau Ja raz pracowałem z takim Pawłem, a że było dwóch Pawłów w firmie to czasami wolało się na niego Paweł Tomek. Myślałem że tak się nazywa: Paweł Tomek. Po kilku latach dowiedziałem się że typ ma na imię Tomek ale wszyscy wołają na niego Paweł. Pracowałem tam 5 lat i nie wiem jak ma na nazwisko.

We wiosce kilku ludzi nieźle się zdziwiło, jak podczas pogrzebu okazało się, że Heniu, którego znali od lat, tak naprawdę miał na imię Kazimierz XD

Zaloguj się aby komentować