Mi to śmierdzi wałem na kilometr. A dlaczego? Bo sam tak zrobiłbym na miejscu Kaczyńskiego. Teraz Mati z osobna partia trochę ukradnie wyborców od KO. Przemek dajmy więcej papieża - ukradnie wyborów od gaśnic i Sławka. A Jarek ma twardy moherowy elektorat. A po wyborach nagle zgodna koalicja PiS wyskoczy. Święta trójca czy jak się nazwia i mają większość. A jak bardzo źle pójdzie to nawet większość konstytucyjna i jesteśmy daleko w d.
Zagranie bardzo ryzykowne ( blef porównanie all-in z para dych), ale można dużo ugrać. No chyba, że to jest faktyczna kłótnia jak to głoszą w mediach. Taka moja teoria spiskowa
@Darko Też trochę podejrzewałem taki scenariusz, ale to jednak bardzo ryzykowne. Prawica ma obecnie przewagę jeśli chodzi o ilość wyborców, ale nie jest ona duża. Oznacza to że zbiorą oni w całości zapewne więcej głosów, ale przy rozdrobnieniu mogą i tak mieć mniej mandatów - metoda D’Hondta jest bezlitosna i oni to wiedzą. Ergo - myślę że żrą się na poważnie, ale jeśli wejście w koalicję da realną władzę po wyborach, to wejdą w tą koalicję choćby z szatanem.
Zaloguj się aby komentować