Są dobre mochi i przereklamowane mochi. Zdecydowanie więcej jest przereklamowanych, ale zdarzyło mi się znaleźć takie, które faktycznie miały to coś. Swego czasu zawsze jak byłem w okolicy sklepiku z kuchnią japońską, to przywoziłem mochi truskawkowe i o smaku machy, czyli tej sproszkowanej zielonej herbaty. Całkiem spoko.
@mordaJakZiemniaczek nie wiem. Sam oceniałem po smaku tylko, a że mieszkam w takim miejscu, gdzie tego jest sporo, to miałem duży wybór. Nigdy nie było tak źle, żebym niedojadł, a te najlepsze dla mnie po prostu rozpadały się w ustach, bo były delikatne. Nie wiem jak to dobrze ująć ale gorsze smakowały jakbym jadł mokry, luźno powiązany proszek, a nie ciasto z nadzieniem.
Zaloguj się aby komentować