Komentarze (14)

@DzialaczWiejski i jeszcze będziesz prosił, żebym cię z tego odpytał i postawił ocenę, a później będziesz zadowolony, że już masz za sobą...

@DzialaczWiejski no dziadersy hardcore - stare dziady na uczelni to przepis na ego wywalone w kosmos, pieprzenie od rzeczy i kłócenie się o byle co... paradoks polega na tym, że zupełnie odwrotnie niż w życiu, babki na uczelni starzeją się z większą klasą, a faceci - panie daj pan spokój

@ten_kapuczino Nie zawsze wiek jest istotny. Miałem na studiach ćwiczeniowca, magistra przed 40. Na pierwszym kursie, który prowadził był całkiem w porządku, potem zrobił doktorat i stał się strasznym chujem.

@DzialaczWiejski Ja miałem i się śmieję Prowadzący zdawał sobie sprawę, że każdy z nas ma wyjebane w ten przedmiot i raczej nikomu w IT filozofia się nie przyda. Pytania z kolokwium krążyły od początku semestru. Większość widząc początek pytania już wiedziała jaka odpowiedź jest prawidłowa i po pięciu minutach oddawali test. Oczywiście znaleźli się tacy których nawet i takie ułatwienie przerosło, ale to już naprawdę trzeba było chcieć nie zdać.

@DzialaczWiejski tak robi amator... XD


Pełnokrwisty wykładowca, przy trzygodzinnym bloku wykładów dla studentów zaocznych:


30 do 40 minut szuka po całym budynku studentów, którzy stoją grzecznie pod salą

Następnie nie może otworzyć sali, bo klucz zostawił w swoim gabinecie

Jak już znajdzie klucz, to okazuje się, że nie zabrał mikrofonu, a jak już go ma, to baterie wyczerpane. Zapasowych nie ma w gabinecie, ale że to jego mikrofon, to dobrodusznie sam skoczy do pana administratora po nowe

W swojej dobroci chce puścić studentom swój ulubiony film poglądowy, ten sam od 40 lat na taśmie VHS, więc z zaplecza wytacza telewizor kineskopowy z magnetowidem. Mocuje się z podłączeniem, potem z namaszczeniem wkłada taśmę

Zanim przejdzie do wstępu, po którym niezbyt głośno włączy film, mija do 1,5 godziny


I to się nazywa profesorskie prowadzenie wykładów!

Miałem takiego asa na studiach, nawet prezencję miał dosyć podobną. Nieraz patrzyliśmy po sobie, czy przypadkiem nie prowadzi eksperymentu socjologicznego lub nie sprawdza czy słuchamy. Człowiek czuł się tak, jakby w środku odcinku Makłowicza, ten nagle wrzucił zdanie o wymianie tulei w Fordzie Fiesta.

Zaloguj się aby komentować