Komentarze (15)

@cebulaZrosolu

Zaliczyłem dachowanko w poprzednim samochodzie, jak dach samochodu staje się podłogą, to takie raczej surrealistyczne uczucie.

Jak się wszystko uspokoiło, pasy trzymały, radyjko grało, po zwolnieniu zaczepu pasów gleba na podsufitkę, drzwi oczywiście zablokowane, ale opuszczanie szyb działało, więc szyba w górę, czyli dół, i na czworaka na wolność.

Wylazłem i zacząłem się śmiać jak debil, albo szok, albo chore poczucie humoru.

@UncleFester szok pewnie.

Kiedyś w zimę tak mnie jakieś łepki zaczęły wyprzedać, poślizg i jeb na pobocze i dachowanie.

Zatrzymałem się, wysiadłem lecę do nich, wyłażą z samochodu 2 chłopów i 2 baby. Baba na boso w zaspie śniegu stoi i się cieszy, aż chciałem jej jebnąć xD

Zaloguj się aby komentować