Komentarze (15)
@cebulaZrosolu
Zaliczyłem dachowanko w poprzednim samochodzie, jak dach samochodu staje się podłogą, to takie raczej surrealistyczne uczucie.
Jak się wszystko uspokoiło, pasy trzymały, radyjko grało, po zwolnieniu zaczepu pasów gleba na podsufitkę, drzwi oczywiście zablokowane, ale opuszczanie szyb działało, więc szyba w górę, czyli dół, i na czworaka na wolność.
Wylazłem i zacząłem się śmiać jak debil, albo szok, albo chore poczucie humoru.
Zaloguj się aby komentować
