Mam pytanie.
Ustaliłem nowe warunki z szefem i się z nich nie wywiazuje. Kolejny raz. Mialem byc w 100 % odciążony z opieki nad klientem po podpiusaniuu unmowy, a nie jestme. Miałem dostać wsparcie w postaci kampanii leadowej, a nie mam. Miałem dostawać prowizje od sprzedażty, a nie dostaje (jedynie comiesięczną premię od % portfela klientów).
Zrealizowałem cele na marzec i powinienem za marzec dostać 2850 zł prowizji. Ale szef nie wystawił faktur, bo twierdzi, że z jednym klientem to dużo roboty i on nie wie jak to ugryźć i na ile go fakturować, bo ejszcze trzeba dorzucić 1 usługę i nie wie czy nie zmienić warunków umowy (to akurat prawda po części)
Przejął osobiście klienta i nie dał mi dokończyć umów, przez co nie mogę z nim podpisać tej nowej ,następnej umowy (a to zrealizowałoby mi większość planu na kolejny miesiąc). Czyliu odsunął mnie od niego. A sam wypracowałem tam kontakt i podpisałem umowy, po czym oddał temat innemu opiekunowi i sam się w neigo we dwójkę z nim zaangazował, mnie nie informując o postępach prac. Dodam, że to okazał się największy klient w historii firmy, a było tak, że włąściwie szef go wyceną chciał spławić, bo za dużo roboty, a ja ogarnąłem temat od A do Z, żeby była ta współpraca i wyszło, ze chłop ma kilka spółek i wszystkie nam oddaje do opieki xD Jak ogarnąłem umowy na 1 usługę (a miała dojść jeszcze 1) to wtedy mnie odsunęli i przejęli temat we 2. No i se nie radzą xD Zwłaszcza drugi opiekun, gdzie moj szef teraz ufa mu w 100 % a wcześniej ciągle narzekał jakim on jest sabotażystą. Ale zarobiłem na firmę, więc wrócił do łask, bo korzysta z tego co ja przynoszę.
Mam zrealizowany plan w jakichś 50 % na kwiecień i może uda się 100 %, wtedy będzie mi wisiał jeszcze więcej. Jak staram isę nawiązać do tematu, milczy, bo mamy problemy organizacyjne.
Drugi "opiekun" klienta, nie sprzedaje i ma mniej klientów do obśługi ode mnie. C⁎⁎j wie co robi, ale jest traktowany lepeij, bo pracuje 4 lata. Generalnie on robi tlyko dużo szumu i nie ma z tego żadnych korzyści. Jak odpowiadał sam za dział sprzedaży i obsługi klienta przed moim przyjściem, firma była na granicy lub pod progiem rentowności, a szef na niego narzekał. A teraz spija śmietankę z efektów mojej pracy.
Czy w związku z tym mam prawo teraz robić absolutnie minimum pod kątem obsługi portfela klientów i opierdalać się z nowymi umowamki? W sensie przymosić 50-60 % tego co miałem (za 100 % mialem dostawać prowizje, a i tak nie dostaje lub nie wiem czy dostane).
Czuję jednak się źle, że opierdalam się w pracy kilka dni, ale z drugiej storny typo mnie jawnie wydymał lub nie dopilnował i nie ogarnął rzeczy, na czym ja tracę finansowo, ap otem będzie mi płakać, że ma tak ciężko i że tyle na głowie, a ja tylko wymagam XD Gdzie ma 2 pracowników, co lecą jawnie w c⁎⁎ja w pracy i w sumie nie wiem po co są.
Jestem ambitny, nie lubię się nudzić, ale
1.Nie chcę sprzedawać czegoś, w czym nie widzę wartości i ze. zespół często nie dowozi projektów
2.Wkurwia mnie ta atmosfera tutaj i chaos organizacyjny i komunikacyjny
3.Szef nie wywiązuje się z naszych ustaleń i unika tematu rozmowy
#pracbaza #praca #pytanie
Komentarze (24)
Na co czekasz?
@Lubiepatrzec Na oferty pracy, jak rzucę wypo to zostaję bez niczego, nie ma żadnej pracy na ten moment, rynek dramat. Składam CV co rusz
@Lopez_ dobrze.
Jak masz umowę na gębę to nie masz umowy.
Jak ktoś nie wywiązuje się z umowy - czy na papierze, czy na gębę - to nie jest partnerem.
Matematykę pozostawiam Tobie.
@eloyard On się nie wywiuązał nawet z tej umowy na papierze co mamy xD
@Lopez_ no to możesz w ten sposób coś ugrać, ale jak pójdziesz na noże, to się to może kiepsko skończyć. Trza po ludzku do szefa zagadać i w między czasie szukać innej roboty, albo założyć swoją firmę i przejąć pracowników oraz klientów z obecnej.
@Rafau ja bym tych pracownikow jego w zyciu nei chcial xD
@Lopez_
Czy jesteś a: niedoceniony przez naczalstwo b: ru⁎⁎⁎ny na kasę bez mydła
Ale z tego co pamiętam mieszkasz na zadupiu więc o zmianie pracy na inną firmę nie ma mowy. No nie zazdroszczę.
@Opornik nie takie zadupie, miasto 80-90k ludzi, mogę pracować zdalnie, ale sensownych ofert jest brak nawet w dużych miastach obecnie.
@Lopez_ - co Ci stoi na przeszkodzie aby założyć swoją firmę?
@koszotorobur Generalnie tylko produkt, bo nawet mam już wspólnika, który ma łeb jak sklep i znam go osobisćie jako kolegę z pracy, gdzie zakumplowaliśmy się jak drogi zawodowe się rozeszły i też jest handlowcem, ale bardziej analitykiem i technicznym niż ja. Nie chce sprzedawać tego, w czym obecnie pracuje i brac tego na sieibe.
Wła≥ściwie, do spółki w 3 potrzebny nam tylko jakiś inżynier/technik, ale żadnego nie znam
@Lopez_ - ludzie otwierali biznesy z mniejszym przygotowaniem i ogarnięciem tematu niż Ty.
Jeśli masz zgnić w tej firmie i później odchorowywać i leczyć się latami to co szkodzi zaryzykować?
Inżynierów/techników jak mrówków - a jak nie to można się posiłkować AI.
Powodzenia życzę!
@koszotorobur Inżynierów/techników jak mrówków
LOL. Nie
@Opornik - może dobrych to nie - resztę i tak zarżnie AI i będą szukać zajęcia - zwłaszcza takich co siedzą tylko przy kompie
@koszotorobur stary, ale ja nie wiem co sprzedawać, zeby to mialo sens, perspektywe i rentownosc.
@Lopez_ - no to pozostało Ci zrobić research co się sprzeda albo sprzedawać to samo co już sprzedajesz i w sprzedaży czego masz już doświadczenie.
a ty do pracy to dla pieniedzy chodzisz czy zeby robic przyjemnosc szefowi?
Nie masz oszczędności, ktore pozwolą ci na jakis czas "nie pracować"? Powiedz mu ze ma spierdalaj i szukaj innego zajęcia. Tam tylko depresji sie dorobisz, a żadna kasa nie jest warta twojego zdrowia... Sam ogarniasz ten ku⁎⁎⁎⁎ołek, to nie możesz wystartować z konkurencją?
@Fen To jest 3 pracca z rzędu, gdzie mnie wyruchali.
Pracowałem w start upie, gdzie mnie wydymali i wszystkich innych pracowników także wydymali (chuj z niego wysżło, ale 180k sprzedaży wygenerowanej 0 zł prowizji, a inni handlowcy też tyle wygenerowali i też gówno dostali, zespół marketingowy zmył się szybciej i jeden PM także szybciej, ja i tak z handlowców dałem nogę najszybciej)
Potem mała firma i chcieli zbudować od 0 dział sprzedaży i nie wiedzieli jak, w efekcie wszystko zrobili zle i jak im zrobiłem audyt, zaproponowaki, ze zostane konsultantem wdrożeniowym, ale lojalka na 2 lata i zmiana zakresu obowiązków + praca tylko stacjonarna. W miedzy czasie choroba + rozpad zwiazku i stwirdzilem, ze nie chce, nie dla m,nie to, chce byc blizej rodziny i odchodzę.
I teraz to.
Generalnie od 3,5 roku jestem w takim gównie, że szkoda gadać.
@Lopez_ No ale z tego co piszesz, to potrafisz w te klocki i to całkiem dobrze. Nie dasz rady się trochę utrzymać z oszczędności i rozkręcić czegoś swojego? Ja startowałem z dofinansowaniem z PUPu i w sumie sfinansowali mi całość sprzętu i oprogramowania, a do tego brak ZUS na początek, później mały ZUS i "a nóż Ci się uda"?
Też totalnie nie wiem co to za branża, ale z twoich opowieści raczej wynika, że wszędzie być dał radę się odnaleźć...
@Fen chcialbym bardzo cos swojego, ale nie wiem co mnoge sprzedawać
obecnie sprzedaje usugi marketingowe i it - strony www/sklepy internetowe, seo, adsy.
Sprzedawlem w zyciu jeszcze: eventy/udzial w kampoaniach regionalnych/kampanie do samorzadów (b2b i public), wakacje (b2c), szkolenia i kursy (b2c) i oprogramowanie (b2b).
Łączny staż w sprzedaży to ok 7 lat.
mam 12k oszczednosci i boje sie wjebac w długi
@Lopez_ no w długi to lepiej sie nie wpakować, a oszczędności raczej nie pozwolą ci na pol roku rozkręcania biznesu :/ No nie zazdroszczę Ci sytuacji...
Jakbyś miał jakiś plan na siebie i potrzebował porady to daj znać. Z zakresu prowadzenia JDG, wyciągania dofinansowań albo podobne - moze bede mogl cos doradzić. Jednak jakbys mial cos próbować, to sam musisz ogarnąć co byś chciał robić 😀
@Fen właściwie dałbym radę cos rozkrecic nawet opierdalajac sie u mnie w pracy i 100 % focus na biznes, tylko musialbym miec cos do sprzedaży, a nie mam
@Lopez_ no dobra... a jakbyś poszukał mniejszych przedsiębiorstw,.nawet kilka, w okolicy zamieszkania i zaproponował współpracę na zasadzie B2B? Odpalasz cos w rodzaju agencji reklamowej? I wtedy mógłbyś sprzedawać duzo różnych uslug/produktów na raz - na swoich wynegocjowanych warunkach. A co z nieruchomościami? Moze to jest jakiś pomysl? Nienawidzę pośredników, ale duzo ludzi ich potrzebuje 😆
Zaloguj się aby komentować