Mam problem podczas jazdy samochodem. Chodzi o to, że w ciągu pierwszych 60-90 minut wszystko jest w porządku, jestem skupiony, widzę ostro. Po jakimś czasie czuję się tak jakbym był pijany, mimo, że w ogóle nie piję alkoholu. Żadnego. Nawet piwa 0.0% nie ruszam. Czas reakcji mi się wydłuża, obraz rozmazuje, nie dociera do mnie wszystko to co inni mówią. Stan skupienia mija i jestem rozkojarzony. No dosłownie jakbym jechał pod wpływem, a przecież nic nie piłem. Ktoś wie jak mogę sobie z tym poradzić?

#drogi #polskiedrogi #samochody #jazda #prawojazdy #pytanie

Komentarze (24)

@Prucjusz proponuję iść z tym problemem do lekarza. Nawet jeśli ktoś miał tutaj podobne objawy, to przyczyna może być inna. Nie lecz się googlem.

@Prucjusz no przysypiam xD wiec musze sie podtrzymywac sztucznymi wspomagaczami,


jedyna autostrada na jakiej nie spie to a4 zgorzelec-wroclaw bo tam to sie nie da spac, strach tam na trzezwo jechac a co dopiero na spiacego xD


po wojsku mi tak zostalo ze jak nic nie robie to spie

@Prucjusz sprawdź czy nie masz nieszczelności w wydechu i nie wdychasz tlenku węgla.. niektórzy mogą tak reagować na chemię w zapachach samochodowych

@radidadi to raczej nie to, bo problem nie dotyczy jednego pojazdu. Do czego nie wsiądę to mam duże szanse na powyższe objawy.

@Prucjusz oczy zbadaj. Może Ci się wzrok męczy i tak reagujesz. Mnie zaczynała boleć głowa, okazało się że okulary nie takie.

@Prucjusz Zakładając że piszesz serio: jeżeli problem występuje w różnych autach to w złym miejscu pytasz - nie na forum tym bardziej samochodziarzy tylko biegiem do lekarza POZ. Obstawiam problemy z krążeniem/sercowe.

@Felonious_Gru odstawiłem słodycze i jak ręką odjął. Energetyki też bez cukru, jeśli już sięgam. Kawa bez mleka. Głównie po cukrze miałem takie objawy, a niestety mam krótkie zęby na słodycze. Jak badałem cukier to powiedzieli mi, że ledwo mieści się w akceptowalnej normie i żeby bardziej tego pilnować. No i to by się zgadzało, bo od strony ojca w rodzinie mam kilku cukrzyków.

@Prucjusz a to też w sumie miałem podobnie po obżarstwie. Plus jak zacząłem spędzać po 70-100h miesięcznie w aucie to nagle się okazuje, że trasa 300km to jak skoczyć po bułki

Zaloguj się aby komentować