@Merkury uuuuu, ciekawe. Ja to trochę autystycznie postrzegam, bo dla mnie mentalnie woda kuchenna jest wodą o wirtualnym odcieniu „ciepłym”, a łazienkowa - odcieniu „zimnym”. I wolę pić tę o odcieniu ciepłym. Nie pytajcie, ja sama tego nie ogarniam xD