Mam ogromny problem patrzec ludziom w oczy podczas rozmowy, chociaz wiem, jak dziwnie to wyglada, gdy ktos z toba rozmawia i unika kontaktu wzrokowego. Zawsze tego unikalem i unikam, bo jest to dla mnie ekstremalnie niekomfortowe. Nie rozumiem dlaczego, staram sie na to zwracac uwage, ale mozg mi mowi, zebym tego nie robil. Podejrzewam, ze wynika to poniekad z tego, ze spora czesc dziecinstwa spedzilem przed komputerem (chociaz mialem niekrotkie okresy, kiedy bardzo regularnie i intensywnie spedzalem czas z kolegami). Irytuje mnie to, bo wiem, ze jestem przez to niezreczny, ale slowo daje, to mnie przerasta. Potrafie patrzec w oczy tylko, kiedy podejrzewam, ze dostane od kogos wpierdol, wiec ostatnio sie to zdarzylo chyba w czerwcu ubieglego roku.

#problemy #kontaktymiedzyludzkie

Komentarze (20)

Ja nie mam z tym problemu ale jednocześnie jak zaczynam być znudzony tym co ktoś mówi to mi zaraz oczy uciekają gdzieś dookoła

@solly-1 w wyobrazni zmaterializuj sobie punkt na tyle glowy rozmówcy, tak jak bys chciał zobaczyc co ma na scianie potylicy - i patrz w ten punkt, a nie w oczy. Teoretycznie nie patrzysz w oczy, w praktyce patrzysz, ale wygladasz troche jak bys 'przeszywał' spojrzeniem... na panienki też działa:)

@solly-1 jedna z oznak autyzmu ale też w ADHD. Mam to samo i właśnie jakiś czas temu usłyszałem od pani psychiatry, że jestem prawdopodobnie mixem ADHD z autystykiem, to samo mówiła terapeutka. Jednak jak ma się tego świadomość, to można się nauczyć kontaktu wzrokowego. Ja cały czas się uczę.

@WatluszPierwszy jeszcze rok temu podejrzewalem ADHD u siebie, ale w sumie rozmowa z psychologiem odrzucila te hipoteze. Jako dziecko zbyt dobrze i zbyt latwo sie uczylem.

@solly-1 do zdiagnozowania ADHD potrzebny jest dogłębny wywiad i test. W grę wchodzi jeszcze autyzm ale też np. skrajnie niskie poczucie własnej wartości.

Ja też mam z tym problem, ale im więcej zyskuje pewności siebie tym dłużej i częściej patrzę się innym w oczy. Rzadko zdarzają się nawet sytuacje gdy przechodzę obok drugiej osoby to patrzymy sobie nadal w oczy kiedy już dawno się minęliśmy.

Nie wiem, czy to pomoże, ale gdzieś kiedyś słyszałem, że bezpieczna długość patrzenia komuś w oczy, to taka, żeby zarejestrować kolor oczu.

Może coś na zasadzie: "co chwilę sprawdzam kolor oczu rozmówcy, aha, niebieskie, aha niebieskie..."

Kurde, mam tak samo. Jak za długo patrzę komuś w oczy przy rozmowie to zaczynam o tym myśleć o przestaje słuchać co dana osoba do mnie mówi. Po⁎⁎⁎⁎ne i silniejsze ode mnie. Normalne u mnie jest patrzenie na usta.

Mówią, że jak nie patrzysz komuś w oczy to jesteś fałszywy. Gówno prawda. Ja też mam z tym problem. Z nowo poznanymi osobami bardzo trudno nawiązać mi kontakt wzrokowy. Patrzę krótko i zaraz uciekam wzrokiem. Walczę z tym , ale z różnym skutkiem. Najgorzej jest z osobami, do których mam duży dystans

Zaloguj się aby komentować