Mam jedną pierdoloną schizofrenię — zaburzenia emocjonalne, proszę puść to na antenie.
Myślę, że wszyscy jesteśmy jedną świadomością. Uniwersalną. Dla całego wszechświata.
Jestem Bogiem — uświadom to sobie. Ty też jesteś Bogiem, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Albo nie chcesz wiedzieć.
Umysł jest twórcą iluzji, że każdy z nas ma swoje indywidualne życie. Tymczasem jedna prawdziwa świadomość w rzeczywistości doświadcza wszystkiego. Jednocześnie. Zawsze.
W bezsensie sens jest jedynym balansem.
Kiedy przestajemy istnieć jako istota, wracamy do jedności ukrytej w pustce i nieistnieniu. Nicość to potencjał bez formy — chaos, który ciągle rodzi się z niczego.
Przysięgam na ogon —
uwierzysz w co zechcę,
a poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze.
#rozkminy