Ma ktoś jakąś aktualną prognozę pylenia? W sensie, że nie kalendarz, tylko co naprawdę pyli. Od lat nie miałam takiego rzutu alergii i zastanawiam się co próbuje mnie wykończyć
#alergia #zdrowie #pytanie
Ma ktoś jakąś aktualną prognozę pylenia? W sensie, że nie kalendarz, tylko co naprawdę pyli. Od lat nie miałam takiego rzutu alergii i zastanawiam się co próbuje mnie wykończyć
#alergia #zdrowie #pytanie
Kiedyś z tego korzystałem: https://toksy-alergo.cm-uj.krakow.pl/pl/komunikat-pylkowy-dla-alergikow-malopolska/
Jest także momester.
@moll tylko zmień sobie miejscowość
https://www.twojapogoda.pl/ogolna-dla-alergikow/mazowieckie-warszawa/
U mnie było w tym sezonie dobrze jak nigdy, aż tu nagle końcówka czerwca wjechała na pełnej 😩.
To nie są aktualne dane, tylko dane teoretyczne, ale u mnie by się mogło zgadzać:
https://www.medicover.pl/kalendarz-pylenia/
Wychodzi na to, że od niedawna zaczęły się: altenaria, babka, pokrzywa 🤔
@ColonelWalterKurtz u mnie zanim ktoś się pokapował, że to alergia to kilka lat walki z wysypkami, jedna diagnoza świerzbu, a po 3 miesiącach antybiotyków, gdzie się prawie udusiłam, lekarka zlitowała się i zapisała wziewne. Jak pomogły to skierowanie do alergologa. Co prawda terapię wziewną przypłaciłam zniszczeniem uzębienia, bo nikt mi nie powiedział, że po wziewnych mam płukać jamę ustną, ale kto by się tym przejmował xD
@moll to jest bardzo ciekawe. Jestem uczulony głównie na trawy i w tym roku wyjątkowo szybko się zaczęło. Nie pamiętam dokładnie kiedy, ale chyba jakoś w połowie kwietnia. Później maj był w miarę lajtowy, bo co chwilę jakieś deszcze itp. Do połowy czerwca znów odczuwałem alergię. Teraz zaś praktycznie zero efektów na mnie.... A wszystkie apki i mapy pokazują turbo pylenie traw. Chyba muszę ponowić testy alergiczne, bo dziwne to coś.
@moll ja myślałem, że dostałem jakiegoś dziwnego napadu alergii tydzień temu. Masakra nagła, nos full, kicham, rano gardło boli z tego zlewania syfu do gardła. Alergie wiem, ze mam, ale co kilka lat bywa aż tak źle, "widać taki rok"
Deszcz spadł, nie pomogło
Jakieś spraye do nosa, tabletki, wszystko kupiłem
Dzień piąty i lekko mi przechodzi, ale okazało się... że zaraziłem tą alergią narzeczoną
Jakiś wirus przeziębienia czy ki luj. Ale nigdy w życiu nie miałem czegoś tak podobnego do alergii
@moll słuchaj, chodzisz do lekarza 20 lat z jedną rzeczą. Jeżeli nie jest to dla Ciebie zastanawiające, to OK. Ostatnio gadałem z kolegą, który strasznie męczy się z alergią. Powiedziałem mu co ma zrobić, to on powiedział "ja w to nie wierzę". W Twoim przypadku jest podobnie. Bez urazy oczywiście. Po prostu nie przyjmujesz do wiadomości, że alergie można wyleczyć. Ja jestem tego najlepszym przykładem - człowiek, który od lekarza kiedyś usłyszał, ze nie uleczy astmy i ventolin będzie brał do końca życia. Człowiek, który zmarnował kawał zdrowia przez sterydy w lekach. A dziś ma 39 lat i wszystkie wyniki w normie, zero leków, zero chorob (mimo pokaźnej nadwagi - oczywiście chwilowej hihi). Pozdrawiam Cię!
@tosiu to nie kwestia wiary, ale Ty sam brzmisz jak szaman wioskowy xD żadnego konkretu, tylko mam przyjmować coś na zasadzie trust me bro, jeszcze sama dopytywać o co Ci chodzi, bo nie możesz sam w prosty sposób się wyartykułować. Z prostej wymiany zdań robisz klikbajt: znalazł sposób na alergię! Lekarze go nienawidzą! Zobacz jak
@moll nie mogę Ci podać konkretu, nie widząc badań krwi, moczu i opisu medycznego tego co właściwie robiłaś te 20 lat. Natomiast tylko zwróciłem uwagę na to, że coś jest nie tak z tym lekarzem czy lekarzami, że leczenie trwa 20 lat, gdyż pozbycie się alergii nie powinno trwać dłużej niż rok. To kwestia zmian w środowisku, zastosowania odpowiedniego leczenia i profilaktyki.
Zaloguj się aby komentować