Lubie takie, artyluly, bo "dotykaja trawy". Fragment w zalaczniku. Ten artykul odpowiada na pytanie p.t. "Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak zle"?
Ja przez 1,5 roku dalem sie nabierac na to, ze "jest wspaniale, Rosjanie to fajtlapy, juz juz za chwile zbankrutuja, poddadza sie, a Rosja zbankrutuje". Na hejto jest pelno takiej narracji niestety i moim zdaniem ona oszukuje rzeczywistosc, jest to swoiste copium. Sluchalem przez ostanie lata tych wszystkich polskich analitykow z twittera, sami wiecie ktorych, a to bo "jajka sie skonczyly", a bo to "rafinerie im wysadzili" i juz.. juz za chwile koniec Rosji. Tymczasem rzeczywistosc skrzeczy i trzeszczy coraz bardziej, a w calej wschodniej falnce wszyscy szykuja sie na eskalacje konfliktu..
Esencja:
Dlatego żołnierze ukraińscy zawsze z dużym dystansem podchodzą do głośnych wypowiedzi i prognoz polityków, bo widzą rzeczywistość na miejscu. Większość komentatorów, a już tym bardziej „ekspertów od wszystkiego” nie ma wglądu do sytuacji „w terenie”, swoje wnioski opiera wyłącznie na doniesieniach medialnych, informacjach w rozmaitych kanałach Telegram (które często służą wyłącznie do celów dezinformacyjnych).
Co więcej, z podobnych źródeł korzystają też znane ośrodki analityczne, opisujące trwającą od ponad dwóch lat wojnę. Nie sądzę, by czerpały wnioski z doniesień wywiadowczych (chyba, że chodzi o tzw. przeciek kontrolowany). Stąd często analizy te ograniczają się do banalnych i nic nie wnoszących konstatacji(...)
Rosja nigdy nie jest tak slaba ani tak silna jak sie nam wydaje.
Pisze ten gownowpis, bo jestem sfrustrowany tym, jak przedstawia sie ten konflikt w mediach i na portalach spolecznosciowych(w rozowych barwach), a jak wyglada ponura rzeczywistosc. Ta rzeczywista, a nie w glowach pseudokomentatorow, co jeszcze matury nie skonczyli. Przynajmniej mentalnie.
#wojna #rosja #ukraina
