#logikarozowychpaskow #rozowepaski Mój Różowy mm a lęk przed statkami. Nie i c⁎⁎j, człowiek to zwierzę lądowe i basta. W zeszły roku, metodą małych kroków udało mi się namówić ją abyśmy zjedli obiad na statku-restauracji. Argumenty że stoi przycumowany od kilkudziesięciu lat, że przeżył wojnę itp, itd. Ruda jakoś przelamała się, obiad był za⁎⁎⁎⁎sty

Jedziemy tam wczoraj i pic rel... C⁎⁎j całą terapię strzelił. Noil i woda na młyn Różowej. -I widzisz! Co z tego że wojnę przeżył, że stoi od bóg wie kiedy! I w sumie nie dziwię się jej, 100 procent statków po których pokładach chodziła zatonęło ;)

https://podroze.onet.pl/aktualnosci/statek-restauracja-zatonal-w-baltyckim-porcie-cieszyl-sie-duza-popularnoscia/dflz0kr

d978e0e5-9672-4d64-8e4d-85ec87b6f732
9edd1bd1-779c-48dc-b764-77a8d204c0e4

Komentarze (11)

@Fishery bo ruda. Rudym nie wolno do wody ani na statki wpuszczać, kiedyś nie brano ich do marynarki bo przynoszą pecha, tak jak kobiety. Takie kiedyś były przesądy, spytaj Bartka jak nie wierzysz.

@Fishery Ja mam tak z wyciągami krzesełkowymi. Wolę z buta iść niż na to wsiąść. I to samo, mąż mnie wyśmiewa że to przecież już kilkadziesiąt lat jeździ, a pare dni potem czytamy w necie ze wypadek gdzieś był jakiś.

Zaloguj się aby komentować