@xniorvox Szczerze ? Ukraiński front jak na razie udowodnił,że Abramsy są do dupy na ich pole bitwy i na nasze bo są "Białymi Słoniami". Patrioty ? Obiektywnie nazwijmy je lepszym odpowiednikiem kacapskiego S400. Ataki saturacyjne dronami na Ukrainie (i Ukraińskie w Rosji) dokładnie pokazują ile to cudo warte i faktycznie Ukraina próbując handlować swoimi rozwiązaniami ma tu asa w rękawie - tyle że rękaw płonie i as potrzebny do własnej gry.
F35 ? Uniwersalna maszyna NATO którą może Ukraińcy by chcieli mieć ale nie dostaną tak jak my nie dostaniemy F22.
I nie dostaną ich wcale nie tylko dlatego,że są najnowocześniejszym sprzętem NATO. Nie dostaną ich mój drogi dlatego,że ten projekt był oceniany bezlitośnie jako kolejny "biały słoń" armii Amerykańskiej który jest lepszy od F16 i nafaszerowany elektroniką - ale za drogi i wcale nie tak wybitny. Szczęście w nieszczęściu ruscy nie mają zdolności produkcyjnych dla swoich "najnowszych" projektów z ZSRR rodem,kultura techniczna u nich podupadła na tyle,że ich prototypy kulejąą a Chińczycy kradli raczej od Amerykanów i z ruskimi się nie podzielą (a ruscy Bogu dzięki z nimi).
To nie jest onucowatość co mi niektórzy zarzucą a fakt - Abramsy są nadal za ciężkie na nasze mosty (SAFE ma to zmienić ale nie był podpisany a nawet jakby był to są lata) i ich jedyna (ale ogromna zaleta) to pancerz który w klasycznym konflikcie pancernym (ale nie przeciw dronom !) ma pozwolić trzymać linie frontu nieco dłużej.O ile zagrać tymi czołgami agresywnie z góry spisując je na straty - czego nasza generalicja z przyczyn prestiżowych absolutnie nie zrobi w razie wojny - choć absolutnie powinna bo to jedyny dobry użytek dla tych ciężkich maszyn - lokalne przełamania dezorganizujące front wroga by łatał w nim dziury zamiast iść do przodu.
Kluczowy atut F35 to z kolei zasięg radarów i pocisków (których będzie i tak za mało) z którego ze względu na rozmiar kraju możemy nie wyzyskać jako przewagi strategicznej w wojnie obronnej nawet jakbyśmy je przebazowali na granicę z Niemcami. To pokazując obrazowo jest jak zajebista halabarda wzięta do walki na noże. (Gdybyśmy planowali atak to może co innego ale to tylko Ukraińcy mogą sobie wyobrażać,że my Polacy ruszymy z całym NATO na rosję i wygramy ot tak)
System ? Tak. Rzecz w tym,że to co u nas się kupuje to jest system przeznaczony do wojny starego typu innej niż ta na Ukrainie. A Rosjanie uczą się tej wojny nowego typu. Północni Koreańczycy i Chińczycy zapewne TEŻ. I co gorsza nasz system nie ma kluczowego składnika pod dostatkiem. Składnik ten to AMUNICJA.