Komentarze (9)
Piękny film. Im starszy jestem, tym dalej mi do głównego bohatera, ale dalej czuję sentyment do niego i do filmu, który zresztą został świetnie zrealizowany. Swego czasu pochłonąłem wszystkie publikacje dotyczące Christopher McCandlessa, wśród nich był nawet essej (opublikowany w gazecie) amerykańskiego nauczyciela, który mocno skrytykował Chrisa za jego wyprawę i nazwał go niedojrzałym narcyzem. Jako nastolatek w ogóle się z tym nie zgadzałem, dzisiaj przyznałbym temu nauczycielowi rację. Ale może to po prostu ja gdzieś z wiekiem zatraciłem swoje wartości?
@CiekaowstkInwestycyjne cytat z Roberta Ziębińskiego:
W 2013 roku siostra Chrisa przyznała publicznie, że jednym z kluczowych powodów jego podróży był konflikt z przemocowym ojcem, który krzywdził rodzinę. Wiedział o tym Krakauer pisząc swój reportaż, ale na wyraźną prośbę siostry nie pisał o przemocy wprost. Wiedział o tym również Penn dlatego w swoim filmie tak a nie inaczej rysuje relacje bohatera z rodziną.
Te informacje zmieniają nieco optykę.
A ja miałem z tym filmem problem. Piękne idee poparte brakiem wiedzy o życiu skutkowały niezamierzonym samobójstwem głównego bohatera. Do żadnej pracy się nie nadawał, nic nie potrafił, umarł przez swoją niewiedzę (głupotę)
Coś wspaniałego, wolność i w ogóle. Ale, jak to mawiał kumpel, który chciał rzucić wszystko w cholerę, by zamieszkać w dziczy na końcu świata: "Wszystko pięknie, tylko co będzie jak Cię ząb zaboli"
Zaloguj się aby komentować