Komentarze (20)

@Topia to jest tylko Twoja opinia i mam wrażenie, że jesteś w mniejszości. Dla mnie to całkiem przyjemnie i aktywnie spędzony weekend.

@Zielczan bez panowania nie ma mycia. Piana jest do zruszenia syfu. Potem trzeba umyć na dwa wiadra. Te dwie czynności ściągają Ci 90% syfu o ile używasz dobrej chemii.

@Zielczan pianownica z adbla też? Ja ja oddałem, bo ta piana była marna. Mam Axel i efekt jest taki, że piana od adbla ściąga cały ten czarny brud i na lakierze zostaje tylko taki cienki film z brudu, a nie warstwa syfu. Piana oczywiście na suche auto idzie.

@bartek555 niby tak. Ale zaczynałem od takiej ilości smoly i kamienia, że zastanawiałem się czy nie odpuścić.

@Amhon no kurde caly dzien roboty to musialo byc grubo ;) kilka lat temu dostalem zestaw kosmetykow z meguire’s i tak zostalem z ta marka. Polecam bardzo. Szampon i wosk w spraju robia robote. Do tego mam jeszcze jakis quick detailer, tez jakby wosk w spraju do przetarcia na szybko po umyciu. Tworzy faja warstwe hydrofobowa. Wlasciwie to wszystkofobowa.

@bartek555 samo mycie na dwa wiadra to jest półtorej godziny z pianowaniem i suszeniem. Dodaj do tego usuwanie smoly i poprawki przy szorowanie kamienia. Potem wleciała krwawa felga i trzeba było ja wetrzec w lakier. A pasta polerska, wytarcie jej, alko i wosk to też trochę.


Ja mam super wosk, który bardzo łatwo się aplikuje. Raz zakładam na wiosnę i trzyma do jesieni do wosku na zime.

Zaloguj się aby komentować