Komentarze (14)

Na neurochirurgi jak lezalem to na sali bylo zawsze jedno wolne lozko. Na gastrologii tak samo. A na chirurgi w sali trojce zylismy w 5 plus adas bez nogi na korytarzu, ale liczylismy go jako naszego bo od nas przedluzacze ciągnęlismy do niego.

Jak byłem z młodym w Poznaniu (ORSK) to nie było nawet tak wypasionych foteli, tylko zwykłe krzesła (choć tapicerowane). Spanko na podłodze na swoim sprzęcie (karimata i kocyk). Na szczęście personel nadrabiał i mimo wszystko dobrze wspominam pobyt.

@dez_ tutaj na salach (chociaż nie wiem czy wszystkich) są takie fotele z WOŚP -u co się rozkładają trochę, niestety nie ma zupełnie płasko ale da się przeżyć.


My czekamy na salę jeszcze, zobaczymy jak tam sprawa będzie wyglądała

Ale przecież to nie jest wina szpitali. Ludzie się przewracają na gołoledzi i łamią, w wielu szpitalach musieli odwoływać planowane zabiegi i operacje, żeby dać radę udźwignąć ogromne ilości poszkodowanych. Co mieli zrobić? Wygonić do domu? Wozić do innego miasta, gdzie też może przeładowane oddziały, bo wszędzie się ludzie łamią no i żeby rodzina miała daleko? Chcą pomagać źle, mówią, że nie dadzą rady pomoc, jeszcze gorzej

@cebulaZrosolu spokojnie. W Austri np. Masz pokoj z lozkiem. Zazwyczaj max 2 osoby. Ale wywala Cie ze szpitala za 2 dni... a no i zapomnialem msz planowany zabieg np. wyciecie przepukliny i masz termin za 6 miesiecy? Spoko wstawiasz sie w terminie do szpitala i dowiadujesz sie, ze lekarz jest chory i jednak nie.... Dostajesz nowy termin za 3 miesiace, wstawiasz sie ponownie i.... jendak nie bo brakuje lekarzy, ale dostajesz kolejny termin za kolejne 3 miesiace i... moze sie zdazyc, ze jednak nie bo lekarz operuje cos pilniejszego XD

Zaloguj się aby komentować