Kto rano wstaje temu pan Bóg daje. Uwierzycie że takie cudo za 25 funtów kupiłem przed chwilą na car boocie razem z pudełkiem, kablami i wszystkimi papierami. Brakuje tylko kaset z softem wle to nie problem bo i tak się wgrywa teraz apką. Tej wersji jeszcze nie miałem - tylko gumowca i Spectrum+2 wbudowanym magnetofonem.


#chwalesie #retrogaming #komputery

d8366a7e-fd16-4ebe-9fc2-00197ec8d9f8
e885decb-f0bd-4cbe-bb7d-fa3df6319bb3

Komentarze (18)

@Opornik W bardzo łatwy sposób. Pobierasz sobie pliki .tap z różnych fanowskich stronek i puszczasz kablem audio przez smartfona z odpowiednią apką np. Play ZX. Komputerowi obojętnie skąd ma dane - czy z kasety, czy płyty CD czy wyjścia liniowego. Przy czym w ZXach jest łatwiej bo nie trzeba emulować chwili ciszy na zatrzymanie głowicy jak w Commodore 64 i masz bezpośrednio dostęp do jacków a nie przsz dedykowany magnetofon.

@MarianoaItaliano

Do większosci antycznych 8-bitowców są też gotowe interfejsy z kartą SD, podpinane zamiast magnetofonu lub stacji dyskietek (o ile sama platforma takowąż kiedykolwiek obsługiwała)

@cododiaska do C64 jest SD2IEC na przykład wiem, ale ja sobie radzę z tym mając ten taki adapter jack do kasety ;) Na jedno wychodzi no tylko czas ładowania realtime.

@Opornik @cododiaska O tak to wygląda. Pokazuje na przykładzie ZX+2 bo ma wbudowany magnetofon. Słowem - naciskam Play i jednocześnie w apce też naciskam play. No i to działa na takiej zasadzie jak w samochodzie aux do radia kasetowego;) Przepraszam za jakość ale musiałem starego smartfona odkurzyć żeby zrobić zdjęcie :D

0bd3e2c7-4714-4927-a26b-2ea5cd2ccdab
4b32d643-2fcb-4be1-9154-2c2111c140f6

@MarianoaItaliano - ale cudo - gumiaka sam nie miałem - ale tata kolegi miał - jak kolega zapraszał to szliśmy w gdzieś dziesięciu by popodziwiać to cudo - oczywiście to jego ojciec operował komputerem - ale nostalgłem

@MarianoaItaliano Car booty to jedna z najfajniejszych rzeczy, które wspominam z Anglii. Dla nas to może jest "rynek", ale dla Anglików to okazja do wyjścia, posiedzenia na słoneczku, pogadania z ludźmi i nadanie drugiego życia przedmiotom, które stałyby w domu i się kurzyły. Przy tym nie chodzi im o pieniądze, bo to za grosze sprzedają, tylko o fun i atmosferę.

Gratuluję wspaniałego zakupu. Kiedyś marzyłem o takim komputerku, niestety był całkowicie poza zasięgiem finansowym moich rodziców.

@Pan_Buk Rynek rynkiem ale funkcja społeczna też jest ważne. Niestety w ostatnich latach za dużo ludzi wywęszyło interes i coraz mniej jest prawdziwych carbooterów a większość to handlarze którzy przyjeżdżają wcześniej płacąc extra za wstęp, skupują co lepsze przedmioty i sprzedają u siebie na stoisku z przebitką. Ostatnio się u mnie w okolicy polcija wzięła do roboty bo za dużo było handlarzy kradzionymi narzędziami i teraz na dwóch najbliższych mi carbootach jest zakaz odprzedaży bez pudełka/paragonu potwierdzających że ktoś był właścicielem ;)


Ale mimo wszystko uwielbiam, mam sporo znajomych sprzedających zwłaszcza odkąd zbieram winyle, jak mają jakieś nowości albo coś co szukałem to zawsze powiedzą i nie zedrą jak za zboże.


Co do zakupu - ja zbieram sam dla siebie, ja już dziecko lat 90 więc najstarsze co mieliśmy w domu to 486 i Pegasus ojca - jak już będę miał swój dom to zrobię sobie typowy mancave z tym całym pierdolnikiem co uzbierałem przez te lata. Winyle, elektronika, retrogaming, oby tylko czasu starczyło;)

Zaloguj się aby komentować