@Wyrocznia
No sorry mordo, ale jak twierdzisz, że islam jest cudowny, a chrześcijaństwo złe, to wychodzi, że po prostu masz uprzedzenie do tej religii. Serio.
Chrześcijanie zrobili duuużo złego patrząc na historie. Ale cóż, historia Islamu usłana różami też nie jest, więc nie widzę sensu w wybielaniu jednych, a potępianiem drugich. Bo te złe czyny zazwyczaj popełniały jednostki, kierując motłochem. A motłoch jest głupi i nie trzeba wcale religii, żeby nim manipulować. Można robić to na inne sposoby. Jak np. obecna władza wykorzystuje zakorzenioną w naszym społeczeństwie ksenofobię.
I o ile w pierwszym komentarzu widzę pole do dyskusji, o tyle w drugim już w ogóle. Bo okej, może jesteś uprzedzony (zdarza się każdemu), ale przedstawiasz argumenty, z którymi można dyskutować, o tyle w drugim to wychodzi niewiedza.
Właśnie o tym mówię. To nie jest jakiś wielki cel. Mamy się urodzić, rozmnożyć i umrzeć. Koniec. I WIELU LUDZI SOBIE Z TYM NIE RADZI.
Nie każdy we własnym zakresie jest w stanie się z tym pogodzić. Że on/ona, jako jednostka jest bez znaczenia. To jest coś co wpędza w depresje ludzi o zbyt dużej inteligencji.
A ty na problemy tych ludzi odpowiadasz: "Pójdź na biologię, to się dowiesz, że nic nie znaczysz". Oni bez biologii są w stanie dojść do takiego wniosku, ALE NIE SĄ W STANIE SOBIE Z TYM PORADZIĆ. To jest coś dobrze poznanego przez obecną naukę.
Jesteś po prostu skrzywdzony przez te religie i stąd ta antypatia.
Zabawne, że bardzo często w swoich wpisach (autorskich lub relacjach) właśnie taką antypatię bez podstaw wytykasz.
Ale spoko, to nic nienormalnego. Każdemu zdarza się czasem moment zaślepienia. Nie świadczy to o nas źle. To jest po prostu ludzkie :)