Komentarze (16)

@kodyak dokładnie. czy istnieje jakaś gałąź rosyjskiej gospodarki, w ktorej nie ma korupcji? przeciez to część ich kultury - przemoc ekonomiczna idealnie pasuje do przemocowego spoleczenstwa

@FriendGatherArena ja nie wiem czy można to nazwać jakaś przemocą. Oni tam mają to wpisane w prawo wręcz. Nikt niczego tam ci nie załatwi bez łapówki. Oni myślą że taka prowizja jest wszędzie.


Pamiętam jak IKEA kiedyś się skarżyła że dosłownie tam za wszystko musiała dać w lape i była już tym zmeczona

@kodyak jeżeli idziesz do urzędu i urzędnik wymusza na tobie dodatkową zapłatę do własnej kieszeni za pozytywne rozpatrzenie twojej sprawy, w innym wypadku jej nie załatwi, to wg mnie to jest przemoc ekonomiczna. silni ekonomicznie mogą więcej niż słabi ekonomicznie, których nie stać na wysokie łapówki. a każdy urzędnik może zażądać łapówki wg własnego uznania. obywatele nie są równi wobec prawa, bogaci mogą więcej, bo mogą "kupić" wszelakie urzędy, łącznie z milicją i sądami, a aparat państwa wymusza na tobie zapłaty za pozytywne dla ciebie decyzje. to jest przemoc

@FriendGatherArena widzisz bo ty myślisz po europejsku a nie po orczemu. Tam są całe struktury zbierania "prowizji" i odpalania kolejnym to na szczeblu ludzikom. Tam obywatele wiedzą że trzeba zapłacić i jest to dla nich naturalne bo swoją "prowizje" bierze także system kontroli urzędników. To jest wpisane w urząd odgórnie.


Stąd teraz te wszystkie łapanki lapowkarzy to jest pić na wodę bo musieliby aresztować samych siebie a jak taki trafi do więzienia to musi odpalić dole także dla szefów więzienia. To nie jest kraj to jest mem. Zgnilizna według nas w czystej postaci. Dla nich to normalnosc

@kodyak w jaki sposób to, ze jest to dla nich naturalne powoduje, ze to przestaje byc przemoc? przeciez napisałem, ze to część ich kultury. Jeżeli tata bije cię od małego i ty wiesz, ze za odezwanie się przy stole należy ci się lanie, to to nie przestaje być przemocą

Ale to wierzchołek afery korupcyjnej, która sięga resortu transportu i kradzieży równowartości 470 mln zł


Czyli stu kilkudziesięciu milionów dolarów? I to ma być wielka afera? Pfff! W Rosji, to tyle mógł ukraść referent z działu podawczego z sekretarką.

Zaloguj się aby komentować