Koleżanka @Wrzoo stwierdziła, że nie da rady , później koleżanka @moll również tak stwierdziła , wobec czego to kolega @George_Stark musiał, jak rasowy doberman, stanąć na wysokości zadania:


***


Doberman


No i co z tego, że pysk mam w kagańcu?

I tak żaden mi tu nie podskoczy.

A jak na mój teren obszczany wkroczy

ktoś nieproszony, nie wyjdzie bez szwanku.

Nie będzie mi żaden ze skundlonych gangu,

ni inny, spośród rasowej swołoczy

łaził po moim. Ni w dzień, ni w nocy!


No dobrze, już dobrze, mój dobermanku.

Tam sobie jeszcze zaznacz, pod płotem,

a potem biegnij do swego pana,

oddaj mu patyk, uciesz aportem,

potem zjesz sobie, należy się karma

za aport taki, a jeszcze potem

na koniec panu wyruchasz kolana.


***


#zafirewallem

#nasonety

Komentarze (24)

@Wrzoo jak raz się ugniesz to potem się zdarza jeden albo dwa więcej xD


@George_Stark dlatego nie porywam się na cztery, bo potem to już idzie w ilości hurtowe!

@George_Stark zupełnie nic, ale gdzie się kończy natchnienie a zaczyna szaleństwo? Albo uzależnienie? Bo to już wpadnięcie w ciąg poetycki

Zaloguj się aby komentować