Już 6 miesięcy razem z #rozowypasek - ani jednej kłótni ani sprzeczki. Codziennie śmieszki i miła atmosfera. Trzymajcie kciuki żeby tak już zostało! Wierzę w to, że można przejść przez życie bez kłótni i złej atmosfery.


Nawet jeden z postów na hejto był dla mnie swojego rodzaju motywacją - obudziłem się koło niej któregoś dnia i przeczytałem tutaj post, gdzie ktoś napisał "10 lat i ani razu się nie pokłóciliśmy" powiedziałem jej wtedy o tym, tak o, licząc sobie, że może to nas do czegoś zainspiruje.


#zwiazki

Komentarze (28)

@jimmy_gonzale Zgadzam się, że to miesiące miodowe, ale często jakość w życiu pochodzi z tego, że zaczęliśmy coś z pewnym, pozytywnym nastawieniem (nie mylić z głupim zaślepieniem).

@Afterlife kłótnia to nie problem. To znak, że są różnice a są bo to po prostu drugi człowiek.

Najważniejsze to nigdy nie pójść spać w gniewie. (Nie miejscowość, emocja xD).

@Afterlife nie da się przejść bez klotni, jedna albo druga strona zawsze poświęca więcej, w trybie "zakochania" jest łatwiej, ale wkoncu się nawarstwia i wychodzi, obyście to przetrwali bo później jest łatwiej

@Sweet_acc_pr0sa Myślę, że zależy to od ludzi, doświadczeń, temperamentu. Partnerka jest terapeutą dzieci i ma tak kosmicznie przeniesiony poziom cierpliwości i spokoju (nie wyparty), że ciężko mi jest wyobrazić sobie klasyczną kłótnię. Raczej rozmowę. Ja jako narwaniec, przy niej jestem jak aniołek (jestem jak anią #pdk). No ale zobaczymy, różnie bywa.

Mieliście mi wtórować i poklepać po plecach a nie jakieś pierdy starych dziadów sprzedawać, że wszystko sie zmieni xD Eh, ide pracować, pozdrawiam tylko trochę

@Pirazy Skrzywione bo? Bo jestem zadowolony z dojrzałej komunikacji i braku narwania / udowadniania czegoś po obu stronach itd? Nie napisałem, że jedynym scenariuszem, jaki widze jest brak sprzeczek. Napisałem, że wierze, że życie można przejść bez kłótni w klasycznym sensie - nie oznacza to braku różnic w poglądach. Tylko złą krew zastępować rozmową. Skrzywione podejście to jest takie, które wyklucza taki scenariusz + wmawianie komuś, że jego los jest jak mój własny IMO.


Nie będę się śmiał z tego, co tu piszę, bo wiem, że pomimo różnych doświadczeń trzeba mieć nadzieję i wierzyć w dobre scenariusze. Do nich dążyć. Mylić się mogę, jak każdy człowiek, ale to nie musi się równać późniejszemu wyśmiewaniu własnych ideałów.


Znow - wspolczuje ludziom tak 'realistycznym', że aż pesymistycznym. Polish vibe

@Afterlife first - nie uruchamiaj sie bo nie ma o co ani po co. Second - piszac "polish vibe" juz sam jawisz sie jako ktos pogardzajacy pogladami innych.


Nikt tu Ci nie wrozy, ze sie z rozowa rozstaniesz, pobijecie sie, czy zwyzywacie od najgorszych. Ot po prostu Twoj post wyglada jak marzenia mlodego zakochanego chlopczyka - kazdy z nas przechodzil ten etap i kazdy powie Ci ze jest to nierealne, a nawet niezdrowe.


Ja moge sie upierac, ze chcialbym przejsc przez zycie bez wkurwienia kogokolwiek i upierac sie przy swoich idealach, ale jest to zwyczajnie NIEMOZLIWE pomimo najszczerszych checi. Dlatego pisze, ze bedziesz lub bedziecie sie smiac za rok, jak juz mina wam motylki w brzuchach i spojrzycie na sprawe realistycznie

@Pirazy Gosciu, ja mam caly siwy leb od tych zwiazkow i roznych ceregieli z tym zwiazanych, takie cyrki widzialem i doswiadczalem - ot ciesze sie z tego co jest i tyle xD "niewkurwianie kogokolwiek" a nadzieja na dobrą komunikację w związku z jedną osobą to niekoniecznie rzeczy nawet podobne do siebie wiec fikolek. Dodatkowo - polish vibe - tak, lubimy konkluzje i skakac do nich bardzo szybko. Typowo polish vibe. Sam to miewam wiec nie widze tu patrzenia z góry.

@Afterlife Mój wieloletni związek się rozpadł właśnie po takim długim okresie bez kłótni. Dużo słyszałem i czytałem że kobiety lubią odczuwać emocje i wcale to nie jest takie dobre.

18 lat w związku, 5 w małżeństwie i z tą samą osobą uważam nas za parę bardzo zgodną, ale kłótnie/sprzeczki mniejsze lub większe są czymś normalnym. Z reguły zauważyłam, że kłótnie wywołane są przez to, że nam na czymś zależy. Czasami chodzi nam o to samo, ale inaczej to nazywając mamy wrażenie, że się sprzeczamy. Jak już jednak zostało wspomniane, na koniec dnia zawsze staramy się pogodzić. Nawet po prostu bez słów przytulić się podczas snu.

Zaloguj się aby komentować