Jestem jednym z najmłodszych pacjentów przebywających obecnie na oddziale neurologii. Większość tutaj jest 80+ po udarach, część w stanie, który określam jako wegetatywny (lekarzem nie jestem, ale na podstawie własnych obserwacji odkąd tu przebywam, czyli od czwartku). Karmieni przez nos jak Kamiński, wydający przez całą dobę okropne dźwięki, jęki, postękiwania. Zacewnikowani w pieluchach. Ci co są jeszcze świadomi nie są w stanie samodzielnie się poruszać takie mają niedowłady. Ogólnie ch⁎⁎⁎wa sprawa. Do samych lekarzy, pielęgniarek itp. nie mam zastrzeżeń, robią co mogą i nikt tu nie jest obdzierany z godności. Ale k⁎⁎wa, ludzi w takim stanie, którzy nie rokują powinno się odłączać od aparatury i dać im normalnie umrzeć. Za c⁎⁎ja nie chciałbym żeby mnie tak torturowari uporczywym trzymaniem przy życiu. Ani nikogo z moich najbliższych. C⁎⁎j wie czy oni są świadomi czy nie, jak tak wyje to może jeszcze coś kuma, a przez to, że nie może się ruszać i gadać to tak wyje non stop. Nie znam się. A to moje łóżko


#szpital #gownowpis

28fb3f1c-3113-412e-b928-3012efce2eb0
evilonep userbar

Komentarze (13)

@Half_NEET_Half_Amazing w wielu krajach testuje się znane w Kanadzie "assisted dying/suicide", może do nas dojdzie zanim w ogóle Ci się "przyda". Prawnie łatwiejsze do wprowadzenia.


EDIT: medlife crisis robił o tym materiał na jutube, polecam.

@evilonep 


Odniosłem bardzo podobne wrażenie, jak przychodziłem w odwiedziny właśnie na oddział neurologii.


Między innymi była kobieta, która potrafiła przez godzinę wołać jakąś Jolę. Z opowieści bywało też także w nocy.


Albo sala, w dodatku jeszcze z otwartymi drzwiami, z czterema łóżkami, na których leżały osoby w stanie wspomnianym przez Ciebie - wegetatywnym. Okropny widok.


Wiadomo, szpital. Ale zastanawiam się, czy nie byłoby warto zadbać o komfort pacjentów i jednak oddzielić naprawdę trudne przypadki od tych „lżejszych”.

A wiecie co najśmieszniejsze? Że tutaj ludzie są świętsi od Kościoła, który mówi, że to tzw. uporczywa terapia i wg Kościoła wręcz nie powinno się jej kontynuować i przedłużać zbędnych cierpień, tylko dać umrzeć (ale też nie pomagać celowo w umieraniu).

@evilonep uu elegancko, nawet wlasna umywaleczka.

Tez nie czaje po co uporczywie utrzymuja pacjentow nierokujacych. Lepiej by bylo tym ludziom powiedzmy 70+ godziwie dac odejsc. Kwestia czasu az bedzie jakas eutanazja, bo ilosc emerytow vs. Ilosc lekarzy i pielegniarek - szykuje sie tragedia i ludzie chcac nie chcac beda umierac z braku pomocy. Tylko w mniej cywilizowany sposob. Kazdy oddaje psa do uspienia zeby mu ulzyc, ale jak chodzi o czlowieka to nagle walka za wszelka cene nawet jak pacjent jest warzywem 100%.

Zaloguj się aby komentować