Jest 7 miesiąc wolności.

Są dni kiedy mam ochotę na spożycie, ale nie można wiadomo, trzeba się sztywno trzymać.

Wbrew pozorom łatwo jest nie spożywać. Tutaj się naczytałem jakim to polska nie jest krajem alkoholików, szczególnie mężczyźni a mimo to, że mam do czynienia z nizinami społecznymi, to prawie wcale nie proponują spożycia, jak odmawiam nikt nie ma problemów.


Badań nie robiłem więc nie wiem jak mi się przez ten czas zdrowie i mindset poprawiły.

#chwalesie #alkoholizm

36927f4f-1d27-46e9-9c25-1b452d3ecac0

Komentarze (22)

@Dudleus ja też długo nie piłem ale jakoś nie czułem tego mitycznego przypływu energii jak to wszyscy opisują. ot robiłem więcej, bo nie marnowałem czasu na picie, wiec mozna bylo sie zająć bardziej produktywnymi rzeczami. wychodzilem tez chętniej. po paru miesiacach dopiero odczulem, ze lepiej mi sie mysli, ze latwiej sklada mi sie zdania i takie tam, czyli neurony sie troche odbudowały. ale rownoczesnie bylem wiecznie spięty i nie potrafilem sie nigdy do konca wyluzować. doswiadczenie 5/10 takie se

@GrindFaterAnona to takie miałem pierwsze 3-4 miesiące. Za jakiś czas opiszę swoje odczucia bo mi się zbiegło w tym czasie i wyprostowało kilka kwestii psychologiczno hormonalnych.

@GrindFaterAnona mi picie w harmonogramie nie przeszkadzało w żaden sposób, wszystkie obowiązki wykonywałem. W moim przypadku uszkodzenia mózgu są nie odwracalne.

Spięty jestem od małego, wiele osób zwracało na to uwagę

@AdelbertVonBimberstein tak, też na pewno byłem bardziej stabilny psychicznie i hormonalnie powiedzialbym, ze bylo tak srednio ale stabilnie. Przez cały okres dość podobnie, a nie piłem co najmniej 3 lata, bo pamietam 3 sylwestry pod rząd z Piccolo

mi picie w harmonogramie nie przeszkadzało w żaden sposób, wszystkie obowiązki wykonywałem. 

@Dudleus obowiązki tez ale jakies dodatkowe aktywnosci czy wyjscia ze znajomymi to juz nie, bo po pracy piwko i dzien się kończył.

Nieodwracalne zmiany w mózgu od picia alkoholu? co ci sie porobilo i ile łoiłeś?

\

@GrindFaterAnona

wyjscia ze znajomymi to juz nie, bo po pracy piwko i dzien się kończył.

Mam mało znajomych więc w tej kwestii też nie ma żadnej różnicy. Jutro się widzimy by obejrzeć UFC.


Tak się naczytałem, że apatia jest spowodowana alkoholizmem. Różnie piłem nie liczyłem. Trudno mi powiedzieć, czasem 16 pak piwa starczał na miesiąc, pół litra w tydzień.

@Dudleus

Z różnych powodów stuknął mi ponad miesiąc trzeźwości. Nawet jednego piwka, jedynie bezalko.


Gdzie jest ten przypływ energii? Gdzie te pozytywne efekty? Żeby nie było, negatywnych też nie ma, ale, cytując klasyka, nie widzę różnicy z napojem lub bez.

Może to kwestia dawki, w końcu piłem dwa piwa raz na tydzień lub dwa tygodnie


Życzę wytrwania w postanowieniu

@Dudleus no widzisz, a we mnie nachalnie wlewali alkohol, nawet gdy brałam leki, których z nimi łączyć nie można i o tym informowałam. Ba, na ostatnim spędzie rodzinnym dolewano mi wódki do napoju bez mojej wiedzy i zgody. W życiu już nie zostawię szklanki bez opieki, jak widać nawet na uroczystościach rodzinnych, i to niedużych, nie można nikomu ufać.


Powodzenia w dalszej trzeźwości.

@WhiteBelle współczuję i dużo siły życzę, może trzeba zerwać kontakt z rodziną (づ•﹏•)づ (づ•﹏•)づ (づ•﹏•)づ


@moll oby się z czasem nauczyli, że nie chcesz i przestali się fochać

@Dudleus ja nie pije ponad rok. Z plusów to fajnie nie mieć kaca w weekendy i inne wolne. Po za tym straciłem ochotę na jakiekolwiek spotkania towarzyskie. Poza tym nic się nie zmieniło.

Zaloguj się aby komentować