„Jeśli chodzi o dostępność paliwa, najgorsze dopiero przed nami”.
Ceny benzyny wzrosły o 1,6% w ciągu tygodnia, poinformował Rosstat.
Ceny oleju napędowego wzrosły o 2,2% w tym samym okresie (23–29 czerwca), zgodnie z cotygodniowymi danymi Rosstatu .
Średnie ceny benzyny dla konsumentów 29 czerwca wyniosły 72,38 rubla za litr.
Benzyna AI-92 kosztowała 68,76 rubla.
Benzyna AI-95 kosztowała 74,38 rubla.
Benzyna AI-98 i wyższe kosztowały 97,15 rubla.
Najwyższy wzrost cen paliw odnotowano na anektowanym Krymie – o 30%. Tymczasem w Moskwie i okolicach, według agencji, ceny benzyny spadły – odpowiednio o 0,7% i 1,6%.
Ekonomista Nikołaj Korżeniewski, dyrektor generalny Ex Cathedra i były profesor HSE, który wcześniej pracował w dużych rosyjskich firmach (poprosił o zachowanie anonimowości), powiedział, że od ubiegłego roku ceny benzyny wzrosły już o 20%, co jest rekordem w czasie prezydentury Putina.
„Należy przede wszystkim zauważyć, że dane Rosstatu są generalnie zgodne z danymi z innych źródeł wykorzystywanych do śledzenia cen benzyny. Może to wydawać się zaskakujące, ale przedstawione dane są generalnie dokładne. Według oficjalnych danych ceny benzyny wzrosły o prawie 20% od ubiegłego roku (mówimy o benzynie 95-oktanowej, ale obraz jest podobny w przypadku innych źródeł). To z pewnością rekordowy wzrost od początku XXI wieku, ale to nie jest limit” – powiedział ekonomista.
Korżeniewski nie ma wątpliwości, że ceny benzyny będą nadal rosły.
„Zarówno obiektywna sytuacja w zakresie produkcji paliw, jak i sytuacja budżetowa – czyli chęć zaoszczędzenia na amortyzatorze – będą powodować dalsze wzrosty cen. Myślę, że kolejny wzrost o 20% jest, sądząc po wszystkim, gwarantowany. A dla mnie najważniejsze pytanie brzmi, czy zatrzyma się on na 90 rublach za litr. Nie mam wątpliwości, że ceny tam zmierzają – choć nie jestem analitykiem rynku paliw i oceniam na podstawie ogólnych wskaźników, gdzie może znajdować się nowa cena „równowagi”” – wyjaśnił Korżeniewski.
Jednocześnie ekspert wskazuje, że „według danych pośrednich” jasne jest, że „fizycznie konsumenci nadal są w stanie kupić niemal tyle samo paliwa, co rok temu”.
„O dziwo, spadek wolumenu sprzedaży jest wciąż stosunkowo niewielki: szacuję go na maksymalnie 10%, ale wiemy, że produkcja spadła o co najmniej 20%. Rezerwy są prawdopodobnie aktywnie wykorzystywane. A to zły znak: jeśli chodzi o dostępność paliwa, najgorsze dopiero przed nami” – ostrzega były profesor HSE i były pracownik dużych rosyjskich firm.
30 czerwca media poinformowały, że rosyjskie władze przestaną publikować dane dotyczące wzrostu cen paliw w ramach nowego planu statystycznego . Rosstat zdementował te doniesienia.
1 lipca ogłoszono, że Rosja osiągnęła porozumienie w sprawie dostaw paliw z Indii i Kazachstanu .
#wojna #rosja #ukraina
