Komentarze (39)
@mrmydlo czy dobrze rozumiem że udajesz się do food trucków tylko po to żeby się z nich pośmiać?
W sensie - wsiadasz w auto/autobus/na rower - jedziesz pod food trucka, śmiejesz się i wracasz z powrotem do domu?
Musze to sprawdzić, może przejadę się do salonu samochodowego, wejdę, wyśmieję ich i sobię wyjdę. Ale im pokażę!
@mrmydlo widzę że wjeżdża już ad-personum.
Inteligencie, sam napisałeś: "Ostatnio podchodzę do nich tylko po to, żeby ich centralnie w twarz wyśmiać", nawet nie wspomniałeś nic o jedzeniu xD
Czytam to ze zrozumieniem? Podchodzisz do nich tylko po to żeby się pośmiać.
Osobiście ostatnio jadłem z food trucka chyba z 10 lat temu. Już wtedy było drogo i od tamtej pory po prostu omijam je szerokim łukiem bo wiem że nie mam tam czego szukać. Wolę zjeść hot doga z żabki.
Polemizowałbym również ze stwierdzeniem że idea food trucka to niska cena. Wydaje mi się że powstały one bardziej z powodu niższego wkładu finansowego na rozpoczęcie działalności i problemów lokalowych. Kupno lokalu na knajpę to na pewno większy koszt, a wynajmując i tak musisz wsadzić hajsy w remonty, a jeśli się nie uda to zasadniczo tracisz ten wkład. Food trucka możesz sprzedać w całości i masz wyjebane.
@Opornik no widzisz, mam znajomych którzy prowadzą ten biznes profesjonalnie. Mają potrawy kuchni słowackiej i wiesz co specjalnie na Słowację jeżdzą po produkty raz/dwa w miesiacu. Faktem jest, że mnóstwo frajerów weszło w food trucki bo niby łatwy i szybki pieniądz ale ani łatwy ani szybki. Przed poważnymi festiwalami muzycznymi po nocach robisz "prepa", żeby dało się w sensownym czasie wydawać posiłki, musisz zadbać o kontrakty na cały rok, aby uniknąć przestojów, unikać niewypłacalnych organizatorów, którzy potrafią w ostatniej chwili odwołać festiwal
@l100e Ex-foodtruckowiec here, kiedyś na festiwalu muzycznym jak to typowy żyd i janusz biznesu postanowiłem zrobić zmowę cenową xD żebyśmy sprzedawali napoje wszyscy w tej samej cenie. No i chodziłem od foodtrucka do foodtrucka jeszcze przed otwarciem festiwalu, puk, puk, dzień dobry, ja z taką propozycją. No i w jednym gościu bez koszulki smażył boczek na płycie grillowej, nachylony nad nią i cały spocony, ten pot kapał na płytę grillową i boczek ಠ_ಠ do tej pory jak o tym myślę chce mi się rzygać a minęło już z 7 lat
@ColonelSanders Nie pamiętam już, chyba tak ale w ogóle dziwnie było na tym festiwalu, bo zwykle organizator banuje za sprzedawanie napojów i samemu się tym zajmuje a tam mogliśmy to robić. W ogóle śmiesznie, bo za puszkę Pepsi po zmowie braliśmy zdaje się 6 czy 7 pln przy koszcie zakupu 1 zł 15 gr (co wówczas w 2016 wydawało mi się paskarską ceną, mimo że mówimy o dużym muzycznym festiwalu:p) gdzie wkrótce chyba tyle będę w spożywczym płacił xD Dziękuje pan PiS
Zaloguj się aby komentować
