Jednym z najciekawszych newsów z całego roku 2025 był dla mnie zdecydowanie ten, że od tamtego roku, członkowie komisji przyznającej Oscary, muszą obejrzeć wszystkie filmy z danej kategorii, zanim zagłosują.


Czaicie to? Wcześniej było tak, że po prostu ktoś obejrzał tylko jeden film, uznał, że jest spoko, więc na niego zagłosował. Albo może nawet nie oglądał żadnego, ale w tym jednym gra aktorka, którą lubi, albo ten film ma fajny plakat.


Sprawiło to, że prestiż całej tej instytucji w moich oczach po prostu poległ.


https://www.nbcnews.com/pop-culture/pop-culture-news/oscar-voters-academy-email-honor-system-watching-movies-rcna243328


#filmy #oscary

Komentarze (10)

@Spleen Prestiż Oskarów IMHO osłabł w ostatnich dwóch dekadzach. Zbytnio było widać komercję wokół Oskarów, można nawet było przeczytać ile kosztuje promocja filmu wśród komisji aby miał szansę na Oskara. To się zgadza z twoim newsem, bo jak widać jury nie musiały nawet oglądać wszystkich filmów, więc bardzo ważne było dotarcie przez producenta do każdego z członków.
Dużym ciosem dla prestiżu było oficjalne sformułowanie wymagań politycznych wobec produkcji aby mogła wziąć udział w konkursie. Zresztą nawet nim stało się to oficjalne było w Internecie czuć zapach zaangażowania politycznego Akademii.

@matips słyszałem też plotkę, ze Harvey Weinstein zmuszał swoje produkcje by kręcili jakieś sceny w poblizu ośrodków, gdzie emerytowani filmowcy rezydują, więc oni potem na taki film głosowali, bo "ej to bylo tutaj kręcone".

@matips Oscary to niemal od początku była farsa i wzajemny circlejerk, a nie jakiś obiektywny najwyższy wyznacznik tego, co naprawdę dobre.

@Spleen Myślałem, że to oczywiste jeśli chcesz z czystym sumieniem ocenić jaki film w danej kategorii był lepszy, a mogło być tak, że pewnych filmów nikt nie obejrzał.

Było jeszcze lepiej. Akademia składała się w większości z białych dziadków 80+, w dużej części producentów i ludzi którzy z branżą nie mieli już dużo wspólnego (członkostwo było dożywotnie). Szambo wyjebało w którymś roku, gdy wyszło w śledztwie dziennikarskim, że oni tych filmów nie oglądają, a głosują najczęściej na te, które im ktoś poleci, miały najlepszy marketing albo ordynarnie zapłaci.

w moim odczuciu cale te holywood to takie towarzystwo wzajemnej adoracji i poklepywania sie po pleckach...umawiaja sie tam na rozdawanie sobie tych nagrod i tyle.. raz ty mi raz ja tobie..

Zaloguj się aby komentować