Jarosław Kaczyński atakuje Andrzeja Dudę. Chodzi mu o nowe wybory do Sejmu [ANALIZA]

Prezydent Andrzej Duda nie zamierza ulec presji szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego i nie rozwiąże Sejmu — wynika z informacji Onetu. Kaczyński naciska na zastosowanie ryzykownej prawnie procedury, której nie ma w konstytucji.

"Ja mówiłem tylko o tym, jak z obecnej sytuacji można wybrnąć. Co do planów, należałoby je omawiać w innym gronie. Są ludzie, którzy pełnią funkcje, które umożliwiają podejmowanie takich decyzji, których ja nie jestem w stanie podejmować. Moim zdaniem to najprostsza droga do przywrócenia w Polsce praworządności".

"Człowiek, który pełni funkcje, które umożliwiają podejmowanie takich decyzji" to oczywiście prezydent. Bo cała ta seria wypowiedzi Kaczyńskiego to tak naprawdę atak na Dudę.

#polityka #bekazpisu #prezydent #duda #wiadomoscipolska

Onet

Komentarze (16)

Ale on ogarnia że jak dojdzie do wcześniejszych wyborów to przerypie je jeszcze bardziej niż te z jesieni 2023? xD

@dez_ straszenie, że przyjdzie peło i zabierze 500+ nie wyszło.NA spotkanie w Łodzi z Morawiecki przyszło 400 osób, co okrzyknięto sukcesem.

@GrindFaterAnona Wiem, bo są od tego odpowiednia badania pokazujące, że PiS traci poparcie z dnia na dzień swoimi prymitywnymi działaniami. Nie ma mowy, żeby w krótkim czasie udało im się tak mocno podwyższyć wynik, żeby przy 16-17 % poparciu Trzeciej Drogi mieć powyżej 230 mandatów. W obecnej sytuacji te 35 % i 190 mandatów to jest sufit, którego nie przebiją. Ludzie byliby jeszcze mocniej wkurzeni niż w październiku, ponieważ PiS od tego czasu jawnie pokazał, że liczy się dla niego jedynie władza i nie potrafi pogodzić się z jej utratą.


Do tego Prezydent z ramienia PiS-u czyni wręcz bezkarnymi skazanych na wyrok więzienia. A wywyższania "swoich" ponad resztę Polacy serio nie tolerują bez względu na opcję polityczną. Tak więc jedyne co zyskałby Jaro to zjazd ze 194 na jakieś 180 mandatów i totalną kompromitację jak w 2007 roku. On oczywiście jest odklejonym od rzeczywistości chorym na władzę starcem i pewnie to do niego nie dociera, że powtórzyłby przegrany numer sprzed 17 lat. Natomiast taki Morawiecki czy Dudu to myślę, że jednak ogarniają na jaką minę wpuściłby ich dziadek z demencją.

@Lukato sorry ale jezeli twierdzisz, ze wiesz jaki będzie wynik wyborów to powinni cię zatrudniać zamiast sondażowni, które się mylą. Albo w jakiegoś totka zagraj najlepiej jak przyszłosć przewidujesz. Relatywnie niski wynik PiSu byl możliwy głównie dzięki wysokiej frekwencji. Jaką masz gwarancję, ze i tym razem do wyborów poszłoby 70% wyborców? bo ja znając Polaków śmiem twierdzić, ze wkurzyliby się, ze muszą iść drugi raz, przecież przed chwilą byli, czemu ci politycy się nie potrafią dogadać i dlaczego nie szanują ich wyborów, od razu zniechęcenie i awersja do polityki itd Ostatecznie znowu mielibyśmy 50% frekwencję, co jak wiadomo z historii oznacza wygraną PiS

@GrindFaterAnona Ludzie są zbyt wściekli na PiS, żeby odpuścili sobie i zeszli na 50 % frekwencję. Obecnie PiS wrócił do stanu sprzed 2015 roku. Jest partią obciachu popieraną jedynie przez radiomaryjny i tv-republikowy beton. Reszta zwróciła się ku bardziej centrowym ugrupowaniom i widza jaką paranoję ma Kaczyński. Oczywiście, że różne scenariusze są możliwe, ale ten najbardziej prawdopodoby zakładając, że w ogóle do takich wyborów by doszło, to 2 porażka PiS-u. Wszystkie badania i sondaże z końcówki 2023 oraz stycznia 2024 pokazują taki stan rzeczy.

@Deykun pomyśleć tylko, że chorych na łeb w tym kraju jest ogrom

a najgorsze w tym jest to, że takie kreatury dochodzą do władzy mając wielu popleczników :\

Załóżmy, że Meliniarz ogłasza rozwiązanie parlamentu. Co wtedy? Parlament podaje się do dymisji? Na jakiej podstawie? Ogłoszenie zostanie zignorowane?

Zaloguj się aby komentować