Dyskusja użytkownika myrmekochoria
Japońscy żołnierze zakopują żywcem chińskich cywilów, 1937.
#historia #starszezwoje

Japońscy żołnierze zakopują żywcem chińskich cywilów, 1937.
#historia #starszezwoje

@myrmekochoria Japończycy podczaas okupacji Korei robili to samo, oglądałem dokument kiedyś na którymś kanale gdzie grupa zgwałocnych Koreanek (z południa ofc) po latach pozwała rząd Japonii o odszkodowania i reporter z nimi szukał tam dowodów, pokazywał co oni tam odwalali, te babki opowiadały jak było - no żywcem to samo co robiła Armia Czerwona w PL, Korea po wojnie wyglądała jak Polska albo i gorzej - i skąd wzięła się taka nienawiść do Japonii wśród Koreańczyków - m.in. na tym swój mit wyzwoliciela budował Kim Ir Sen, dziadek obecnego przywódcy KRLD.
Zapomniałem teraz tytułu, ale jak znajdę to podrzucę.
EDIT: Angielska wikipedia ma o tym artykuł, ale tytułu tego dokumentu znaleźć nie mogę:
https://en.wikipedia.org/wiki/Comfort_women
EDIT2: Jest mam! https://en.wikipedia.org/wiki/The_Apology_(film) - to ten oglądałem.
@MarianoaItaliano czytałem kiedyś o zachowaniach japońskiej armii i z czego się to wywodziło, choć nie przypominam sobie powodów innych niż kulturowe (sic!).
Otóż korzystanie z usług seksualnych było czymś "zwyczajnym" i armia miała ogromny problem z zapewnieniem tego typu - nie wiem jak to ująć - rozrywek(?) dla swoich żołdaków. Zatrudnili więc tyle kurtyzan ile się dało, ale większość z nich zrezygnowała ze świadczenia usług armii w dość krótkim czasie. Dość porównać pracę tych pań jako maszynek do mięsa więc nie dziwota że szybko rezygnowały pomimo sowitych płac.
Przy potwornościach 2wś. jakie wyczyniali krasnoarmiejcy, co żadnej kobiecie nie odpuścili, a miękły mi kolana czytając, tu mam wrażenie że los kobiet był jeszcze gorszy. Która tylko azjatka mogła, popełniała samobójstwo jeszcze zanim japończycy nadeszli.
Krw, okropieństwo każdej jednej wojny bez wyjątku.
@myrmekochoria No japonczycy w czasie 2 wojny byli nieźle po⁎⁎⁎⁎ni, warto tez wspomnieć o jednostce 731 https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednostka_731 (na polskiej wiki ten art jest strasznie biedny, jak ktoś jest ciekawy polecam angielska https://en.wikipedia.org/wiki/Unit_731 ale tldr; to menegle by im mógł buty czyścić)
Oglądałem kiedyś dokument o japońskiej okupacji Chin. Były tam wywiady z japońskimi weteranami, w czasie realizacji filmu mieli pewnie po 80 lat. Uderzający był u nich brak jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Większość ludzi, którzy opowiadają o złych rzeczach, jakie robili kilkadziesiąt lat temu ma jakieś wyrzuty. Prezentuje przynajmniej - może udając. Nie w ich wypadku. Ze śmiechem wspominali swoje "przygody". Najbardziej utkwił mi w pamięci moment, w którym jeden opowiadał "zabawną historię", jak to poderżnęli gardło kilkuletniemu dziecko i jego dziadek próbował tamować krwotok przyciskając usta do tętnicy. Nie wiem, dlaczego akurat to zapamiętałem najbardziej.
@Oczk A mi w tej sytuacji chyba nawet mniej chodzi o dziecko, a bardziej o dziadka. Pewnie też go za chwilę zabili - to rzecz pierwsza. Nic nie mógł zrobić, ani ze swoją śmiercią, ani ze śmiercią wnuka - to rzecz druga. Myślałem dlaczego to zrobiło na mnie takie wrażenie i towarzyszy mi gdzieś od tego czasu i analizując cechy wspólne z inną historią, która też mi w taki sam sposób towarzyszy (tam też jest dziecko, ale to nie jest wspólna rzecz tych dwóch) mogę napisać, że: samotność to nie jest najstraszniejsza trwoga, najgorsza jest bezradność w obliczu zła.
Zaloguj się aby komentować