Jak widać opłaca się szkalowanie @DiscoKhan , bo dzięki temu przypadło mi zwycięstwo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Akurat siedzę w kawiarni, więc tym milej przyjmuję zaszczyt podania tematu i rymów poniższych:

Temat: kawiarnia

Rymy: miasta - chyży - asta - paradyży


Definicje dwóch ostatnich w załączniku, z "astą" można popłynąć w bezkres słowny.

#naczteryrymy w #zafirewallem #tworczoscwlasna

Komentarze (38)

Przyjechałach ze wsi do miasta

Pekaes był prędki i chyży

Spotkać go miałam w kawiarni "Asta"

Jechałam aż do Paradyży

@DiscoKhan Jeśli zgwałciła cię @UmytaPacha to się ciesz Zawsze mogła tylko pobić ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@UmytaPacha ale to o piętrze w teatrze, w takim razie @moll ma źle rymowankę ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Btw, pomijając śmieszki to jakieś to takie niedorobione, bo imo paradyz to piętro, a Paradyż to miejscowość, ale widzę, że niektóre słowniki stosują zamiennie

@UmytaPacha I tak ma być. Jeszcze sobie damkobijkę ogarnę to już w ogóle będę mieć posłuch taki, że mi sama z siebie sonetowe podium sama przyznasz! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jedzie wieśniak na randkę do miasta

niesie do kawiarni go skuterek chyży

lecz coż to ? - na drogę spadła wielka asta !

będzie wracał sam do swojej Paradyży...

Jest taka urocza lokacja, na obrzeżu miasta

Serniczki, kawy, frykasy - tłum mknie chyży

A w nim normalni i tacy trochę mniej, rasta

Z dresem się spinają, chyba mu wyparadyży!


--++--


Trudne wylosowało, ja nie wiem co się w kawiarniach robi, bo słodkiego nie lubię a na samą czarną kawę to bez sensu mi było kiedykolwiek wpadać xd

@UmytaPacha 

Chłop z wiejskiej nory się wyrwał do miasta,

Świata nie widział, więc tym bardziej chyży,

Aż mu oczy bielały, zapłonęła asta -

Bar dworcowy lśni od ceresitow, paradyży

Korzystając z innej definicji paradyża jako raju:


Uciekli na randkę z miasta

Miast kawiarni - piknik chyży.

Z drzewa spadła na nich asta -

Już razem są w paradyży.

W naszej kawiarni na wzór pewnego miasta

Sposób działania z zabaw psujami jest chyży

Pierw powiesić, potem rzec wyrwałem chwasta

Kto nie wiesza szoł obejrzy z paradyży

Proszę:


Ogródek kawiarni gdzieś w centrum miasta,

w nim klient, do młodej kelnerki chyży:

– Jakie możesz zaproponować mi ci… Asta

na łeb mu spadła! Gniotąc kapelusz. Bez paradyży.


Dziękuję.

Z Amerykańskim imperializmem Stalinowi nie było po drodze, chyba że chodziło o buty. Buty ważna rzecz w końcu: w dobrych butach lepiej ucieka się przed słoniami:


Krem stoi w samym centrum miasta.

Stalin, co niby do walki był chyży

ucieka zeń na hasło słoniowe: „Asta!”

w butach kupionych do parad: YŻY.

4bbd57f8-5c8e-4cb6-8a09-5d59c2192cae

@dsol17 @CoryTrevor @plemnik_w_piwie @Moose Pany - jest tragikomedia, remis xD


Ponieważ za dużo grzybków w tym rosole, zostawiam dzisiejsze zadanie Waszej inwencji

Zaloguj się aby komentować