Jak to jest z jedzeniem na jachtach regatowych? Czy mamy normalna kuchnię? Jak zaspokajamy głód kilku chłopa którzy całą dobę pracują fizycznie?


Fastnet w wypadku naszego jachtu potrwa do 5 dni. Jedzenia musimy mieć na dłużej, bo nigdy nie wiesz co się stanie. W naszym wypadku oznacza to 144 liofilizowanych dań.


Ogólnie lioffy to dość dobre dania, przynajmniej jeśli chodzi o skład. Konserwacja i suszenie takich dan odbywa się przez głębokie zamrożenie, co wyciąga z tych dań wodę. Żeby przygotować takie danie trzeba dodać wody i poczekać kilka minut. Rarytasy to to nie są, chociaż bywają i smaczne rodzaje, ale kalorii do spalenia dostarcza.


Jedna z firm, które produkują takie dania, jest Polska firma LYO. To ich dania poleciały że Sławoszem na ISS. Wśród dań które mają, mają też deser "kruszonka z jabłkiem", który niedawno był dostępny w żabkach jako Astrodeser. Jak będziecie mieli okazję: polecam. Moja 6 letnia córa je uwielbia, muszę jej regularnie to zamawiać


#zeglarstwo #fastnetrace

3cbc6aa1-579c-458f-8da4-1cd51f175e69

Komentarze (20)

@Opornik woda w baniakach w tym wypadku. Niestety nie mamy odsalarki na jachcie, a przydałaby się. Chociaż taka odsalarka żre naprawdę dużo prądu, a to też ograniczony zasób na jachcie.

@osn_jallr da się zjeść. Strogonoff spoko, spagetti bolognese także, chocolate pudding naprawdę dobry. Podobno tylko zupa brokułowa jest ohydna, ale nie miałem okazji jej próbować. Ja zwykle zostawiam takie danie na 1,5-2 razy ilość zalecanego czasu przygotowania, tak na świeżo mi gorzej smakuje.

@qwarqq obejrzyj sobie na kanale canadian prepper, on przetestował chyba wszystko, wyłonił zwycięzcę + próbował robić swoje, nawet te maszynki sprzedawał do zamrażania i resublimacji, niestety dobre rzeczy kosztują kupę kasy, żeby były kalorie najlepiej brać mięso, największą bzdurą jest robienie ryżu, który suchy może leżeć latami, a jedyny plus takiego działania to że robi się instant

@qwarqq kiedyś się nadziałem na tych liofilizowanych saszetach, kupiłem sobie i poszedłem na kilka dni w góry myśląc że jedna saszeta zastąpi mi obiad. Tylko nie doczytałem, że to gówno ma jakies 700-800kcal czyli porcja ledwo na śniadanie. Pod 6dniach to już nie chodziłem a się snułem a z wyprawy wróciłem jakieś 4kg lżejszy xD

Zaloguj się aby komentować