Jak ludzie plują (i słusznie) na Pocztę Polską, że awizo jest obligatoryjne a potem się można kłócić, to ja mam sytuację, że na naszej wiosce akurat listonosz działa. Jest mega ogarnięta babka, zapierdziela jak zła po całej gminie, generalnie nigdy z dostarczaniem przesyłek nie miałem problemu. Sam urząd pocztowy we wsi to oczywiście chlew obesrany i tam nie chodzę.

Natomiast dzisiaj mnie ta instytucja dobiła.

Zamówiłem na allegro bojler 50 litrów. Widzę, że sprzedający utworzył przesyłkę. Pocztex, no trudno. Spodziewam się furgonetki po południu. A tu słyszę, że podjeżdża listonoszka, schodzę na dół, boler już stoi na progu ona z tabletem czeka na podpis i wsiada do swojego... suzuki splash.

Nie wiem czy to wiozła trzymając za oknem czy w bagażniku ma inny wymiar czasoprzestrzenny, nie zdążyłem zapytać bo pojechała dalej z piskiem opon.

#pocztapolska #zycienawsi

Komentarze (15)

Listonosze to są ludzie nie do zdarcia (nie wszyscy, ale naprawdę wielu), mam wrażenie że tylko oni trzymają tą kupę syfu jaką jest PP w całości. Niestety lata zaniedbań i olewania innowacji zrobiły swoje.

@pigoku QA/QM korporacji oparte na oddolnej, indywidualnej ocenie i kaprysie pracowników najniższego szczebla, motywowanych najniższą krajową.

Innowatorzy wyprzedzający swoją epokę muszą liczyć się z niezrozumieniem.

@pigoku U mnie jak przychodzi SMS, że dzisiaj dostarczą paczkę to już jest dostarczona właśnie. xD


Generalnie awizowanie zdarza się rzadko u mnie, szczególnie gdy listonosz już mniej więcej wie kto gdzie mieszka. Ew. zostawia u sąsiada. xD

@pigoku w sumie mam doświadczenia z PP zarówno w mieście jak i na wsi. Faktycznie w mieście czekałem na awizo, ale plus był taki, że poczta do późna była otwarta. Na wsi rzadko jest awizo ( chyba mi się jeszcze nie zdarzyło) ale jak muszę na pocztę iść coś nadać, to muszę celować kiedy jest czynna i czy czasem przerwy akurat nie ma

@AliGi tak jak pisałem, odwiedzanie urzędu to dla masochistów i na wsi jest chyba gorzej niż w mieście z tego co pamiętam. Nie byłem już parę lat, od czasu kiedy paczkę do Francji można wysłać inpostem.

@pigoku ja to sie zastanawiam jak taka placówka na siebie zarabia, nie zarabia u nas na wichurze też taka jest, no i co koszt pracownika nawet na minimalnej laczny to pewnie z 5 czy 6k brutto, ile ludzie tam dziennie wyśla listów? jakieś głupoty też nie bardzo się kupuje na poczcie, wiem że to jest efekt skali i to sie rozbija na wszystkie punkty ale no i tak PP nie zarabia a czemu? nie wiem

@konrad1 ponoć na tych gownach jak książki kucharskie i pluszaki zarabiają najlepiej. Natomiast na zadupiu ruch wbrew pozorom jest. Urząd gminy codziennie z książką podawcza biegnie na pocztę i plikiem korespondencji, pewnie kilka innych instytucji też. Ludzie płacą przelewy, poczta to też Bank, trochę się tego uzbiera. U mnie nie bywam właśnie dlatego, że jest ciągle kolejka.

Na wsi Poczta działa dobrze. Jeśli muszę wysłać jakiś list to jadę na pocztę na wieś, tam nigdy nie ma kolejki, pani z okienka jeszcze długopis pożyczy.

Kurier z Pocztxu na wiosce też nie jest zły, od lat ten sam starszy gość, mam już do niego numer zapisany, on jak widzi mój adres to już wie o której można podjechać.

Pocztex ma jeszcze ten plus że ma najtańsze gabaryty i wysyłki na palecie.

Listonoszkę na wiosce wszyscy znają i ona wszystkich zna.


A Poczta w mieście to jakiś dramat. Jest niewydolna do tej liczby klientów.

No OK, ale to tylko i wyłącznie zasługa twej udanej listonoszki. Zasługa PP jest żadna, bo oni tam pewnie nigdy nie docenią jej oddania, a pewnie jeszcze po garbie je dadzą, jak się okaże, że jest zbyt popularna.

@pigoku Ale, jak sam już na to wpadłeś, mogła zrobić jak wszyscy: zamiast se niszczyć plery wpi€rd0lić ci awizo. Więc j€b@ć tych głąbów, a dla niej propsy!

Zaloguj się aby komentować