Jak ludzie plują (i słusznie) na Pocztę Polską, że awizo jest obligatoryjne a potem się można kłócić, to ja mam sytuację, że na naszej wiosce akurat listonosz działa. Jest mega ogarnięta babka, zapierdziela jak zła po całej gminie, generalnie nigdy z dostarczaniem przesyłek nie miałem problemu. Sam urząd pocztowy we wsi to oczywiście chlew obesrany i tam nie chodzę.
Natomiast dzisiaj mnie ta instytucja dobiła.
Zamówiłem na allegro bojler 50 litrów. Widzę, że sprzedający utworzył przesyłkę. Pocztex, no trudno. Spodziewam się furgonetki po południu. A tu słyszę, że podjeżdża listonoszka, schodzę na dół, boler już stoi na progu ona z tabletem czeka na podpis i wsiada do swojego... suzuki splash.
Nie wiem czy to wiozła trzymając za oknem czy w bagażniku ma inny wymiar czasoprzestrzenny, nie zdążyłem zapytać bo pojechała dalej z piskiem opon.
#pocztapolska #zycienawsi