Jak byłam wierząca to myślałam, że najgorzej jest mieć urodziny w wielki post. Teraz uważam, że najgorzej w trakcie sesji.
Komentarze (14)
@Bananada a po tym do szkoł na nauczyciela, miesiac nauczania, a potem zajście w ciążę i cyk na macierzyński. Taki jest cykl życia nauczycielki angielskiego.
@Acrivec ja miałem za⁎⁎⁎⁎stą, była taoistką...nikt mi tyle wiedzy do głowy nie napchał - zaszła przed końcem liceum...
@Bananada anglistyka spoko...byle nie do publicznej szkoły...i jak masz podejście do scierwoludków, jakimi jest młodzież , to jesteś ustawiona
@Bananada ja się kiedyś nie mogłem nadziwić o co chodzi z tym postem, karnawałem bo stwierdziłem, że ja mam w sumie karnawał przez cały rok. I tak się w końcu znudziło.
@Bananada ja miałem 30 urodziny kilka dni przed egzaminami zawodowymi, najtrudniejszymi w życiu xD ziomki przyniesli mi tort, odśpiewali sto lat i wróciliśmy do zakuwania xD
@LukB ona siebie określała jako taoistka, wierzyła w te chińskie filozofię i religię, a uczyła angielskiego.
Zaloguj się aby komentować