Dyskusja użytkownika tomek-kowalski
Ja się zastanawiam jak trzeba mieć uszkodzony mózg albo być głupim i zdesperowanym aby brać się za współprace z Żabką i otwierać ich sklep ?
#pytanie #pytaniedoeksperta #sonda
Ja się zastanawiam jak trzeba mieć uszkodzony mózg albo być głupim i zdesperowanym aby brać się za współprace z Żabką i otwierać ich sklep ?
#pytanie #pytaniedoeksperta #sonda
@tomek-kowalski jest w tym sporo hazardu. Jak ma się dobrą lokalizację i przede wszystkim dobry punkt, z parkingiem i miejscem w sklepie, żeby mogło być więcej kas, samoobsługi i pełna oferta, oraz że nie otworzą ci zaraz obok drugiej, albo Biedronki - to da się nieźle z tego zyc, a nawet bardzo nieźle. Niestety złapać takie coś jest trudno, większość ajentów upada, przychodzi kolejny glupi i w tym samym miejscu postanawia zbankrutować xd dlatego otwieranie byle otworzyć, to głupota, ale jak się dobrze zanalizuje miejsce i trafi okazję, to może być dobry biznes. Pewnie szansa 1 na 10
Przed podpisaniem umowy wszystko jest jasne. Wchodzisz w bagno. Każdy kto poświęci chociaż trzy godziny na analizę biznesu nie podpisze umowy.
Pozostali wierzą że jakoś to będzie.
Wiara w „jakoś” jest porażająca.
Moja była różowa chciała żabkę. Usiadłem z nią i chyba ze dwa dni pokazywałem jej że nic do niej nie należy, musi wpłacić 50k PLN i podpisać weksel in blanco żeby na końcu ją wydymali jak ja nigdy nie potrafiłem. Czyli w porfel. Ładna była ale w końcu załapała.
@tomek-kowalski taka żabka to zależy od miejsca, tak jak są zasrane co 100 metrów to nie ma racji bytu. Ja mieszkam na granicy miasta i wiosek gdzie psy dupami szczekają, jest to jedyny sklep w promieniu 2 - 3 km i okoliczne menele mieszkający w takich ruderach, że chodzą srać za stodołę a obok działki po parę milionów chodzą przychodzą do niej po wódę.
@30ohm Nie zależy od miejsca, zależy od łaski Żabki. Ta sieć sama powoduje kanibalizację własnych sklepów bo im się to opłaca - zyski i tak płyną do sieci, długi zostaną z przegranym. Taki jedyny sklep w wiosce prędzej czy później dostanie towarzystwo, jeden z właścicieli pójdzie wtedy z torbami tylko po to żeby sieć złapała parę % więcej zysku.
tylko przy swoim musisz myśleć, a tu mają gotowca. Ktoś inny myśli o dostawach, produktach, cenach itd.
A kosztem za tego gotowca jest to, że startujesz z solidnym długiem oraz dzielisz się zyskiem zachowując całe ryzyko (w tym jeszcze solidniejszy dług pojawiający się w momencie próby wyjścia). Świetny interes xD
Ogółem swego czasu trochę czytałem o Żabce. To jest jeden z tych biznesów gdzie wejście utrudnia start, zwiększa koszta porażki, a jednocześnie zmniejsza zysk z sukcesu. Jeśli jesteś wystarczająco ogarnięty aby utrzymać sklep w tej franczyzie to idąc w inną (luźniejszą) sieć albo nawet działając na własną rękę zarobiłbyś więcej. Jednocześnie jest duża szansa, że nawet jakby Ci nie wyszło to straciłbyś mniej.
Zaloguj się aby komentować