Ja pierdziele, ale mialem sen. Moj dom byl jeszcze s budowie, stan surowy zamkniety, bez okien. Przyjezdzam ktoregos dnia na budowe, a tam pelno ludzi w srodku. Urzadzaja sie. Randomowe meble, pelno gratow roznej masci. Z 50 osob.
Squattersi.
Ide do ich szefa. To moj kolega z gimnazjum. Probuje delikatnie namowic, zeby wypierdalali. Nie udalo sie. Nastepnego dnia pomontowali okna, drzwi. Wszystko z innej parafii.
Zalamany bylem. Stwierdzilem, ze w piizdu zburze ten dom z nimi w srodku.
Potem juz sie sen mieszal z jakimis innymi sytuacjami, m.in. z taka, ze ten duzy dzwig na moim statku przenosil jakas ciezka konstrukcje i zrobil taki przechyl, ze prawie nas przewrocilo.
#snybartka #budujzhejto