Komentarze (13)

Taka rozkminka... Skoro u ruskich w razie zgonu żołnierza jest rekompensata dla rodziny typu nowa Łada, czy tam worek cebuli, to jaka byłaby w Korei płn.

@PaczamTylko Portret jedynego grubego w całym kraju, książeczka z jego złotymi myślami i pies do samodzielnego ubicia, oprawienia i zjedzenia.

Korea Północna to kraj całkowicie zmilitaryzowany a ich armia jest ilościowo ogromna (z wiki: "As of 2021 it is the second largest military organisation in the world, with 29.9% of the North Korean population actively serving, in reserve or in a paramilitary capacity.")


Nie zdziwiłbym się gdyby zależało im na przeszkoleniu w boju kilkudziesięciu tysięcy żołdaków bo takie doświadczenie z wojny na Ukrainie mogłaby się potem przydać w ewentualnej walce z południem (tu i tu zachodni sprzęt itp.)


A dla Rosji mógłby to być game changer, tak w ogóle to u Kima wszyscy starsi wojskowi dobrze rosyjski też ogarniają więc nie powinno być problemów komunikacyjnych.

@mati3654 Zaskoczyłeś mnie z tym że tam wszyscy znają rosyjski, masz jakieś źródła na ten temat?

Ciekawe też jak zareaagowałaby na to Korea Południowa., do tej pory generalnie neuralna w tej wojnie, udział w niej wojsk z Pólnocy moze to zmienić. A ich potencjał militarny jest ogromny.

@Kronos to nie jest tak że mówią jakoś super ale rosyjski był kiedyś u nich lingua franca i była obowiązkowa w szkołach jak u nas. Jak tam byłem w 2010 roku to z pogranicznikami czy innymi napotkanymi wojskowymi na checkpointach łatwiej się było dogadać po rosyjsku niż po angielsku (aczkolwiek w żadnym nie było łatwo :-))... Na studiach też spotkałem dziewczynę (Polkę) która uczyła się przez 4 lata w bodajże jedynej międzynarodowej szkole w Pjongjangu czyli szkole rosyjskiej, była tam z rodziną na polskiej placówce i dowiedziałem się od niej sporo ciekawostek na temat KRLD.

Zaloguj się aby komentować