Idę na weselę z koleżanką, z którą się spotykałem niecałe pół roku temu i kontakt się mocno rozluźnił i teraz się odnowił, spotkaliśmy się raz na mieście, potem była ostatnio u mnie na piwie (było kilka osób), pogadaliśmy i niby spoko, potem zaproponowałem, żeby poszła ze mną na wesele, i się zgodziła, a ja w sumie co z nią mam styczność to mi zauroczenie wraca. No i teraz to sam k⁎⁎wa nie wiem o chodzi, bo ostatnie 4-5 miesięcy kontakt był marny, a teraz nagle znowu regularny. . Mam 28 lat i nigdy się nikim tak nie zainteresowałem (nawet moją ex co z nią 6 lat spędziłem xD), ale wiem, że to dziewczyna nie dla mnie, tylko rozum swoje, a emocje swoje.


Najbardziej się boję, że się źle zachowam, bo wesele mojego dobrego kumpla i pewnie się najebię i się zrobię wylewny, to tylko z siebie debila zrobię, eh.


#blackpill #redpill #p0lka #gownowpis

Komentarze (22)

@HerrJacuch Bo jestem patriarchalnym konserwatystą z katolickiej rodziny (ale wbrew pozorom dość liberalnej i wykształconej), a zauroczyłem się w lasce, która jest niezależna, pewna siebie, ma cięty żart i silny charakter i do tego jeszcze ma dziary na łapach xD


Oczywiście 90 % jej cech mi bardzo pasuje, co jest paradoksem, bo ja mam silną potrzebę dominacji (uważam, że mężczyzna w związku ma być tym, co jest przyszłą głową rodziny, a w rodzinie wyznaję model hierarchii niczym w Ojcu Chrzestnym. Ba - marzy mi się wręcz biznes rodzinny, bo kamieniczka już idzie z ojca na syna od pokoleń), więc generalnie laska ni chuj ni w oko się wpisuje w moje wymagania, ale jak widać tego typu przekonania i wartości idą do śmieci, kiedy ci we łbie ktoś zawróci.

@vredo toć ja chce, ona pewnie nie. Jeśli za 2 podejściem nie wyjdzie, okaże się, że jest niestabilna lub lubi takie elastyczne relacje, a to nie dla mnie.

@vredo Już raz spróbowałem i dostałem kontrę, że chcę sobie dziurę po byłej załatać, no chociaż wtedy to trochę tak było, teraz się kontakt odnowił i chuj wie.

@cebulaZrosolu Nie będzie bo ona mieszka ze starymi, ja też, oba powody te same - po rozstaniach trzeba było gdzieś wrócić. Ja i tak dupy stąd nie ruszam już, bo chcę zaoszczędzić, a prędzej czy później przejmę część domu, choć wolę o tym nie mówić, bo kocham moją babcię i jest mi bardzo źle widząc, jak cierpi i dusza ubywa z niej z dnia na dzień. No i w dodatku jestem zawsze na miejscu, bo starzy co 2-3 miesiąće sobie na wakacje jeżdżą(emeryci) i ja czuwam tu, babcia ma opiekunki tylko od 8 do 20.

Tak do północy spasuj z chlaniem, żeby zrobić jako takie wrażenie. Z resztą to dobra taktyka na takie imprezy - jak chcesz odpiąć wrotki, to tak koło 2:00, jak wszyscy już mają ciepło.

Na temat niezgodności poglądów i patriarchatu się z uprzejmości nie wypowiem xD

Zaloguj się aby komentować