Komentarze (25)
@To_Stan_Umyslu
To problem wielowarstwowy:
-
Kościół jako instytucja nie płaci podatku dochodowego od dochodów uzyskanych z "tacy".
-
Kościół nie płaci podatku od nieruchomości od gruntów, które są wykorzystywane dla celów religijnych i mieszkań dla księży - płacą tylko jeśli nieruchomość jest na cele działalności gospodarczej.
-
Księża płacą normalny podatek dochodowy tylko jeśli pracują jako nauczyciele, kapelani etc.
-
W zakresie działalności "parafialnej" księża płacą podatek dochodowy, który ma charakter ryczałtu kwartalnego i jest zależny od liczby mieszkańców danej miejscowości. Proboszczowie płacą wyższy, wikariusze niższy, tutaj trochę przykładów:
Parafia 5000-6000 mieszkańców, proboszcz: 976 zł, wikariusz 640 zł (KWARTALNIE). Zatem probosz w ciągu roku płaci mniej niż 4000 zł podatku, wikariusz 2500 zł.
Parafia 20000 mieszkańców, proboszcz 2201 zł, wikariusz ok. 700 zł.
Do tego dochodzą składki ZUS (zdrowotne i społeczne), które księża opłacają sami tylko w 20%, resztę płaci Fundusz Kościelny, czyli budżet państwa. Dodatkowo, po 75 roku życia emerytury znowu wypłaca im Fundusz Kościelny, czylki znowu budżet państwa.
A pamiętajmy, że oni nie płacą za mieszkanie - bo mieszkają na parafii. PRzeciętny zarobek podstawowy to jakieś 4-5 tysięcy złotych miesięcznie dla wikarego. A jedzenie zapewnia najczęściej parafia
@ColonelWalterKurtz
No nie do końca
Masz w art. 43 ust. 1 zwolnienie przedmiotowe z VAT:
Art. 43. [Zwolnienia przedmiotowe]
1. Zwalnia się od podatku:
[...]
31)usługi oraz dostawę towarów ściśle z tymi usługami związaną, realizowane przez:
a)kościoły i związki wyznaniowe, o których mowa w przepisach o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej oraz w przepisach o stosunku Państwa do kościołów i innych związków wyznaniowych,
b)organizacje powołane do realizacji celów o charakterze politycznym, związkowym, patriotycznym, filozoficznym, filantropijnym lub obywatelskim
- w zakresie interesu zbiorowego swoich członków, wykonywane na rzecz ich członków w zamian za składki, których wysokość i zasady ustalania wynikają z przepisów statutowych tych podmiotów, pod warunkiem że podmioty te nie są nastawione na osiąganie zysków, jeżeli zwolnienie nie spowoduje naruszenia warunków konkurencji;
Fiskus tu nic nie może zrobić, bo ustawodawca się zdecydował na takie zwolnienie
@BurczekStefuha ponieważ uwielbiam etymologię, częściowo się z tobą zgodzę. małżeństwo to zawarcie umowy/kontraktu z kobietą (niem. Mahl + czes. Žena). ponieważ w dzisiejszych czasach kobiety również mogą być podmiotami prawa, to powinniśmy dopuszczać również małżeństwa dwóch kobiet. związki dwóch mężczyzn proponuję zatem konsekwentnie nazwać małmęstwem i zakazać, żeby ludzie nie łamali sobie języków.
@Boskakaratralalala kościół opodatkować a związki jednopłciowe uprawnić w ramach związków partnerskich. Nie wiem czemu na siłe chcą to nazywać małżeństwem. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny w naturalnym (biologicznym) tych słów znaczeniu bo jako taki pełni ważną role w społeczeństwie. Irytujące jest takie rozwadnianie definicji, wprowadzą małżeństwa jednopłciow, dalej małżeństwo dwóch osób dyskryminuje poligamistów, czyli małżeństwa trzech i więcej osób. Zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony..
@epsilon_eridani albo związki ludzi z różnych stanów społecznych! Przymykamy oczy na to co robią i pozwalamy im na tworzenie związków partnerskich, a oni nie doceniają tego, nie okazują wdzięczności, tylko na siłę próbują nazywać to małżeństwem! Małżeństwo to związek osób równych sobie, taki jest naturalny i tradycyjny porządek. Po co ta błazenada, że chłop z kobietą wyższego stanu tworzą małżeństwo? Pójdziemy im trochę na rękę i zaczną zachłannie domagać się kolejnych rzeczy, jak np. uznania ich potomstwa za pełnowartościowych obywateli!
Sami sobie szkodzą...
Zaloguj się aby komentować
