Dyskusja użytkownika Solar
https://youtu.be/RKp2ofChPDA?is=6DSkC3v3gz5I6tzt
Co sądzicie o tym przypadku
#rower #gownowpis #prawojazdy
https://youtu.be/RKp2ofChPDA?is=6DSkC3v3gz5I6tzt
Co sądzicie o tym przypadku
#rower #gownowpis #prawojazdy
@Solar spotkało się dwóch kretynów ale kierowca samochodu głupszy xd. Koleś na rowerze miał dosyć wcześnie wjazd na czyjąś posesję, mógł lekko zjechać i przepuścić samochód. Nie zrobił tego, bo nie musiał i agresji kierowcy to nie usprawiedliwia, zwłaszcza że już i tak była końcówka podjazdu na tej wąskiej drodze, a z naprzeciwka jechał inny pojazd.
@Solar gość ma stromy podjazd i nie chce być minięty na żyletkę. Sam się nauczyłem jechać właśnie w takiej odległości od prawej krawędzi jezdni rowerem albo inaczej- kierowcy mnie tego nauczyli zaaaapierdaaaalaaaając na żyletkę obok bo nie można poczekać aż będzie możliwość minąć mnie bezpiecznie. Więc siłą rzeczy wyprzedzi mnie teraz tylko gdy będzie miał bezpieczną możliwość bo inaczej mu nie ustąpię.
Chociaż zdarza mi się zjechać i puścić kilka samochodów ze sznurka.
W Norwegii to normalne jest, że jadą za tobą tak długo (nawet jak trzymasz się mocno prawej strony) aż będą mogli cię wyprzedzić sporym łukiem. Zarówno pieszych jak i rowerzystów (byłem w obu pozycjach i byłem zszokowany kulturą jazdy).
@AdelbertVonBimberstein dobrze, że chociaż jedna osoba nie twierdzi, że pedalarz najgorszy. Chłop walczy na podjeździe na asfalcie o szerokości samochodu, jakby tam zjechał gdzie to by się skończyło w końcu tym, że przy mijaniu by się wypierdolil w tych SPD, bo by zabrakło impetu na dalsze kręcenie. Aczkolwiek muszę przyznać, że ja w podobnych momentach jednak wykorzystuje infrastrukturę i zapewne bym zjechał na ten wjazd na posesję. No niemniej stoję po stronie kolarza rutaj
Zjechałbym tym rowerem....
Typowy filmik na podkurwienie i jałową dyskusję. Przepisy mamy, jakie mamy, rowerzysta ma prawo jechać jak jedzie a kierowca auta ma prawo grzecznie jechać za nim i czekać na możliwość bezpiecznego wyprzedzenia. Ale bądźmy k⁎⁎wa jednak na drodze trochę bardziej życzliwi i wykażmy się większym zrozumieniem dla innych. Rowerzysta mógł spokojnie zjechać i przepuścić auto - to tak samo jak stojąc w korkach umożliwiamy (przynajmniej ja) włączenie się komuś do ruchu, korona z głowy nie spadnie. Wystarczy przecież postawić się na chwilę w sytuacji drugiej osoby o pomyśleć jak chcielibyśmy, żeby zachowali się inni kierowcy w stosunku do nas. Ale ludzie są różni, często gęsto każdy myśli tylko o sobie a innych ma w d⁎⁎ie, ja jestem najważniejszy, moja racja jest najmojsza itp. Ile razy na drodze sobie myślimy "i gdzie mi się tu wpierdalasz, ja mam pierwszeństwo" a wystarczy zdjąć nogę z gazu na chwilę i odpowiedzieć uśmiechem czy machnięciem ręki na przeprosiny czy podziękowanie innego kierowcy. I na koniec - jak trafi się dwóch upartych frustratów, którym puszczą nerwy to mniejsze ryzyko uszkodzenia ciała ma jednak ten, który ma osłonę z blachy a nie z obcisłego materiału
Zaloguj się aby komentować