Komentarze (21)
@jajkosadzone @smierdakow Nie wiem kto jest umoczony, pewnie sporo jest, ale problemem polskich polityków jest to, że jedyne co umieją to przesuwać kasę, więc dokładnie tak próbują tutaj działać - w myśl zasady "kiedy masz tylko młotek, wszystko staje się gwoździem". Potrzeba zwiększyć dzietność -> 500+ i git, a że nic nie dało (poza słupkami poparcia), to detal. Potrzeba więcej domów/mieszkań -> kasa na dopłaty, i git (i znowu da to żaden/lub nawet odwrotny efekt).
Co trzeba zrobić, to zmniejszenie opłacalności trzymania wielu mieszkań (podatek katastralny), dalsza deregulacja budowy domów (tu akurat PIS całkiem nieźle z tymi małymi domkami zadziałał) i radykalna poprawa komunikacji pomiędzy terenami wokół a miastami, tak aby ktoś mieszkający 50km od Warszawy czy Krakowa mógł dotrzeć w 30-40 minut do pracy, i nie czuł konieczności fizycznego przenoszenia do centrum miasta. Nie powstrzyma to wyludniania ściany wschodniej, ale może trochę spowolni napływ ludności do miast i wzrost ceny w tych miastach.
@LondoMollari Kataster zostanie przeniesiony na najemcę lokalu, bo zawsze każdy podatek płaci odbiorca końcowy, a te małe zderegulowane domki to łajno i nikt tego nie buduje. Poza tym wielka pisowska deregulacja ograniczyła się do usunięcia z procedury jednego (słownie: 1) kwitu, czyli pozwolenia na budowę. Wnioski o przyłącza, projekt i całą resztę papierologii nadal trzeba załatwić jak przy każdej innej budowie. Poza tym dom bez pozwolenia nie umożliwia żadnej, nawet nieznaczącej zmiany w projekcie, więc jak się komuś w trakcie wymyśli inne miejsce na okno albo ściankę działową, to zapomnij.
Firmy nadal będą się pchały do miast, bo to im zapewnia niewyczerpany zasób zdesperowanej siły roboczej, w której mogą przebierać do woli. Dobrostan owej siły malowniczo im zwisa.
@100mph A to paskudny obszarnik, kułak i wyzyskiwacz.
Za komuny moi dziadkowie mieli mieszkanie w kamienicy we Wrocławiu (wykupione w latach 90. komunalne, mieszkali w nim od 1946 roku) oraz odziedziczoną po przodkach ruderę na podkieleckiej wsi. Ta rudera z czasem została wyburzona i w jej miejsce w latach 70. zbudowali kostkę, która trwała niewzruszenie w stanie permanentnego niewykończenia. Oto bowiem towarzysze, z których duchowego dziedzictwa czerpie towarzysz Zandberg, wykombinowali że lud pracujący miast i wsi może zajmować tylko jeden nadający się do zamieszkania i wykończony lokal na rodzinę. Dopóki skorupa na wsi stała w rozpiździelu, mogli spokojnie mieszkać i pracować we Wrocławiu, a na wieś zaglądać na wakacje na przykład. Ot obrzydliwa zdegenerowana burżuazja.
@30ohm czasem im się zdarzy odkryć realne problemy społeczeństwa. tyłko pół roku za późno o tym krzyczą głośno.
Bosak i Łazarski poinformowali o zamiarze złożenia zawiadomienia do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. - Żeby przyjrzeć się, czy przypadkiem branża deweloperska i sektor bankowy nie miały tu jakichś nieautoryzowanych kontaktów z rządem, które powodują brnięcie w tę operację mimo powszechnej krytyki od administracji, przez analityków rynku po dziennikarzy i dużą część wyborców - powiedział Bosak.
Zaloguj się aby komentować