Hmmm czekają nas kolejne inwestycje związane z wojskiem/bezpieczeństwem:
Pod Bydgoszczą znajdują się jedne z najważniejszych zakładów przemysłu zbrojeniowego nie tylko w Polsce, ale także w NATO. W zakładach powstają m.in. pociski artyleryjskie i bomby lotnicze dla samolotów F-16.
W sieci pojawiła się informacja, że spółka Nitro-Chem S.A. planuje kolejne inwestycje. Przedsiębiorstwo ogłosiło zamiar zakupu trzech kompletnych linii technologicznych do produkcji łusek amunicji kalibru 120 mm, 155 mm i 122 mm wypełnionych materiałem TNT zgodnie ze standardem MIL-DTL-248D. Kaliber wskazuje, że w grę wchodzi kilka systemów artyleryjskich.
Trochę więcej info o poszczególnych kalibrach:
Jeśli mówimy o 155 mm, to jest to podstawowy kaliber w krajach NATO. Amunicję w tym standardzie używać mogą polskie Kraby, koreańskie K9, niemieckie Panzerhaubitze 2000, amerykańskie M777 i M109 Paladin, brytyjskie AS-90, szwedzkie Archer, francuskie Caesary czy ukraińskie 2S22 Bohdana
W przypadku kal. 120 mm chodzi zapewne o polskie moździerze samobieżne Rak, które służą obecnie w Wojsku Polskim i ukraińskiej armii. W 2023 roku Polska przekazała na Ukrainę kilkanaście sztuk M120 Rak. Nie można wykluczyć także produkcji amunicji czołgowej, która w przypadku wszystkich polskich czołgów ma właśnie kal. 120 mm.
Najciekawsza jest za to wzmianka o amunicji w kalibrze 122 mm. W tym przypadku mówimy zapewne o amunicji dla poradzieckich samobieżnych haubic 2S1 Goździk. Wojsko Polskie nadal dysponuje takim sprzętem, ale ten należy już do typów schodzących. Znaczną liczbę tych systemów oddaliśmy już na Ukrainę i wiele wskazuje na to, że z czasem trafią tam wszystkie Goździki. Te zastępują w Wojsku Polskim armatohaubice K9 oraz Krab. To zaś sugeruje, że przynajmniej część polskiej produkcji trafić ma na Wschód.
#polska #gospodarka #ukraina #ciekawostki